2014-09-08 20:02:46 - DZ
Data meczu: 2014-09-07 17:30:00
Opis meczu
Pierwsze punkty w swej C-klasowej przygodzie zdobyły rezerwy Pychowianki. Mecz z Orłem 2012 Sidzina, przejdzie zatem do historii Pychowianki. Faworytem pojedynku, byli gospodarze. Nasi zawodnicy osłabieni brakiem: M.Góreckiego, Błyka, Michałka, Krasnego i Bugaja, wydawali się łatwym łupem dla gospodarzy.
I tak też to wyglądało na początku meczu. Już w pierwszej minucie, Wojnar starł się w polu karnym z rywalem i sędzia podyktował rzut karny. Po chwili, gospodarze mogli cieszyć się z prowadzenia. Nim Pychowianka obudziła się, było już 2:0 dla Orła, 5 minuta i kolejny gol.
Jednak w 7 minucie, kontaktowe trafienie zaliczył Śmiertka. Pychowianka poczuła szansę, za chwilę uderzał Buła, w rewanżu zaatakował Orzeł, jednak Wojnar wybił piłkę na róg. W 18 minucie, kolejną akcję gospodarzy przerwał Jakub Dubel, chwilę potem, z dystansu uderzał jego imiennik Pałach. W 24 minucie akcję przeprowadzili Rezner ze Śmiertką, po chwili po raz kolejny rywali powstrzymał Dubel. Orzeł zaatakował i w 27 minucie było już 3:1. Wydawało się, że powtórzy się scenariusz z poprzednich spotkań i znów nasi zawodnicy stracą punkty. 28 i 35 minuta przyniosła im dwie dogodne sytuacje. Ku zaskoczeniu licznie zgromadzonych widzów , w 37 minucie Rezner znakomicie zagrał do Śmiertki i było 3:2 ! Piękne uderzenie "Domina" wylądowało pod poprzeczką.
Na przerwę Pychowianka schodziła z nadziejami. Po wznowieniu gry, przewagę osiągnął Orzeł . W 47 min Wojnar a chwilę potem Dubel ratowali "Pycho" z opresji. W 51 minucie mogło dojść do wyrównania, jednak arbiter odgwizdał spalonego, po zagraniu "Kubali". Orzeł nacierał, Pychowianka się broniła, dobrze w defensywie spisywał się Łachman, walczył Miazga, wszystkim kierował Górecki. W ofensywie próbowali się odgryźć Łuczak i Dubiecki, walczyli Dubiecki i Szmal.
Mecz rozstrzygnął się w 70 minucie, po akcji w polu karnym gospodarzy, "Azor" zagrał do Miazgi a ten pięknym strzałem z dystansu, ustalił wynik na 3:3 !!!
Końcówka meczu, to dominacja Orła i "kocioł" pod naszą bramką. Jednak udało się wyjść obronną ręką z opresji i punkt trafił do Pychowic !
Na pochwałę za ten mecz zasługują szczególnie strzelec dwóch bramek Śmiertka, dwukrotny asystent Rezner oraz Dubel, Łachman i Miazga. Całej drużynie za walkę i determinację szacunek ! Oby tak dalej !!!
P.S : Serdeczne gratulacje dla naszego byłego zawodnika, obecnie kibica Macieja Kosińskiego, oraz jego małzonki Kingi. Na świat przyszła ich córka Karolinka, a zawodnicy Pychowianki II, zadedykowali gola i "kołyskę" najmłodszej Pycho-Fance ( widoczne na zdjęciu ) .
Po meczu powiedzieli:
Bartosz Łuczak:
"Po pechowym początku musieliśmy gonić wynik. Drużyna z Sidziny dłużej utrzymywała się przy piłce przez co zmuszeni byliśmy do gry z kontry. Dominik Śmiertka po dwóch dobrych podaniach znalazł się dwukrotnie w pozycji sam na sam i pewnie to wykorzystał. Cały czas musieliśmy gonić wynik i na szczęście Piotrek Miazga po zamieszaniu w polu karnym przeciwnika po rzucie rożnym świetnie strzelił z okolicy 16 doprowadzając do remisu. Tym samym zapewnił nam historyczny pierwszy punkt."
Domink Dubiecki:
"Przed spotkaniem było dużo spekulacji, że mamy małe szanse na zwycięstwo, lecz z pierwsza połowa pokazała ze potrafimy walczyć, a powodem, przez który tracimy bramki nie jest brak umiejętności, a zgranie, (które przyjdzie z czasem). W drugiej połowie 2 nieuznane gole. Jest sporo do poprawienia, ale zapowiada się to naprawdę dobrze. "
Piotr Miazga:
"Mecz zaczął się dla nas bardzo pechowo, bo od rzutu karnego w pierwszych minutach, ale podnieśliśmy się i nawiązaliśmy walkę Zarówno w pierwszej jak i drugiej połowie. Trochę zmieniliśmy taktykę na ten mecz i łatwiej przedostawaliśmy się w okolice pola karnego przeciwnika co przełożyło się na zdobyte gole."



Komentarze
1:0 1 min
2:0 5 min
2:1 D.Śmiertka 7 min
3:1 27 min
3:2 D.Śmiertka 38 min
3:3 P.Miazga 70 minPychowianka:
(68 min D.Dubiecki)
(71 min R.Szmal)
(87 min A.Siarkowski)Widzów:
