baner
Nr konta bankowego: 32 1090 1665 0000 0001 3140 2240
Strefa członkowska

Wyszukiwarka artykułów:

W tre¶ci i tytule
W tre¶ci
W tytule
Autor

Pychowianka Kraków - Aktualnoťci

1/139 Następna
Dodano: 2020-02-23 13:24:44 przez: Pio
W trzecim meczu kontrolnym nasza drużyna zmierzyła się z ekipą Płomienia Kostrze, przedstawicielem A-klasowców.  Mecz, który rozgrywany był o 9:00 nie przyciągnał zbyt wielu zawodników Pycho i nasza drużyna do ostatniej chwili nie wiedziała, czy zagramy z bramkarzem. Ostatecznie udało skompletować się całą jedenastkę i jednego rezerwowego, który miał zadebiutować w Pychowiance. Mecz lepiej rozpoczęli zawodnicy Płomienia i szybko uzyskali przewagę, nadomiar złego z powodu kontuzji mieśniowej plac gry opuścił Tomasz Miechówka i limit zmiam został wykorzystany. Pychowianka w pierwszej połowie miała problemy z celnością podań, co skrzętnie wykorzystywali nasi rywale szybko kasując akcje Pycho. Płomień szybko wyszedł na prowadzenie po stałym fragmencie gry i dyktował warunki gry. A klasowcy zdobyli jeszcze dwie bramki w tej połowie, ale nie zostały uznane, bo w pierwszym przypadku arbiter odgwizdał spalonego, a w drugim faul na bramkarzu. Pierwsza połowa bez wyrazu i bez strzału na bramkę. W drugiej połowiepołowa Płomień dokonał kilku zmian i od razu gra się wyrównała i Pychowianka dużo częściej gościła na połowie przeciwnika, kilka razy mocno zagrażając golkiperowi. Niestety jak w poprzednich meczech piłka nie znalazła drogi do bramki. A jak nie strzelamy, to tracimy. W jednej z akcji błąd naszego obrońcy wykorzystał snajper gości i podwyższył prowadzenie. Więcej goli nie padło, Płomień zasłużenie wygrał, choć znów były momenty dobrej gry, tym razem w drugiej połowie. Może gdybyśmy nie odnotowali tak wielu strat kadrowych, to wynik mógł być inny, ale to nie czas na gdybanie, tylko na pracę. W przyszłym tygodniu opuszczamy halę i wychodzimy na boisko. #WszyscyNaPycho!
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2020-02-15 22:28:18 przez: Pio
W drugim sparingu nasza drużyna pokazała dwa różne oblicza, ale ostatecznie znów musieliśmy uznać wyższość naszych rywali. Pierwsza połowa, to bardzo wyrównana gra i sytuacje pod dwiema bramkami. Szwankowała skuteczność, ale poprawa w stosunku do pierwszego sparingu była widoczna i nasza drużyna nawiązywała do dobrego okresu z jesieni.  Na początku drugiej połowy niewykorzystane dwie świetne sytuacje i oddanie pola rywalom, którzy skrzętnie wykorzystywali błędy w ustawieniu w obronie i punktowali jak na zawołanie. Tracone gole powodowały, że z naszyxhchch zawodników schodziło powietrze i Orzeł miał coraz więcej miejsca i grał coraz swobodniej.  Ostatecznie Orzeł zwyciężył 6-0, ale pierwsza połowa daje nadzieję na dobrą grę Pycho. Progres jest widoczny i jest na czym budować grę drużyny.
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2020-02-01 13:30:08 przez: Pio
W pierwszym sparingu w tym roku Płomień Jerzmanowice powiesił wysoko poprzeczkę i siedem razy trafił do bramki Pychowianki. Drużyna z Jerzmanowic prezentowała się lepiej przez całe spotkanie i kontrolowała wydarzenia na boisku. Honorowe trafienie dla Pycho padło w drugiej połowie, po dobrze rozegranym rzucie rożnym, po dośrodkowaniu Górala, piłkę uderzał Solak Pałach, a obrońca zmylił bramkarza i futbolówka wpadła do siatki. Sporo błędów indywidualnych i w poszczególnych formacjach, które jesienią zostały wyeliminowane, ale oczywiście warto dodać, że obie drużyny są na innym etapie przygotowań ???? Płomień Jerzmanowice - Pychowianka Kraków 7-1 (4-0). Od wtorku rozpoczynamy regularne treningi i będziemy punkt odniesienia do dzisiejszego spotkania.
komentarzy: 1 czytaj dalej »
Dodano: 2020-01-29 21:31:02 przez: Pio
Już w najbliższą sobotę, po pierwszym oficjalnym treningu, który odbędzie się w czwartek, zagramy mecz kontrolny z drużyną Płomienia Jerzmanowice. Tym samym podczas przygotowań do rundy wiosennej rozegramy 8 sparingów. 01.02 Płomień Jerzmanowice - Pychowianka Kraków, J&J Sport Center, ul. Winnicka, godzina 11:00. #WszyscyNaPycho!
komentarzy: 2 czytaj dalej »
Dodano: 2020-01-22 21:06:23 przez: Pio
Koniec snu zimowego. Styczeń to czas po pierwszym budziku, który wybudza i wprowadza do trybu przygotowań do pracy. Zawodnicy dostali od trenera rozpiskę treningów "tlenowych" i mają za zadanie indywidualnie przygotować się do ciężkiej pracy, która zacznie się od lutego. Nieoficjalnym początkiem treningów będzie czwartkowa (23.01) gra na boisku MS AGH przy ul. Piastowskiej, a cała maszyna ruszy tydzień później na halu UJ przy ul. Piastowskiej 26. W lutym, począwszy od 04.02 01.02 wrócimy do trybu pracy wtorek-czwartek-weekend. W przygotowaniach nie może zabraknąć gier kontrolnych i tych czeka drużynę Pycho aż siedem osiem. Od 15 1 lutego do 28 marca zmierzemy się z drużynami A i B klasy.  
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2019-12-31 12:43:12 przez: Pio
Niech nowy, 2020 rok należy do nas. Spełniajmy marzenia, realizujmy plany i pracujmy nad sobą, byśmy każdego dnia stawali się lepsi. Nie szukajmy wymówek, one zwiastują porażki. Wszystkiego najlepszego i dużo zdrowia. Do siego roku!  
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2019-12-24 10:43:57 przez: Pio
Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzymy wszystkim radości, spokoju i smaku rodzinnej atmosfery. Życzymy, aby każdy mógł cieszyć się spotkaniami z bliskimi, aby czas zwolnił i żeyśmy dostrzegali to, co w czasie świąt jest najważniejsze. Dla wszystkich piłkarzy, kibiców, działaczy, trenerów, rywali i przyjaciół Pychowianki: zdrowych i radosnych Świąt!
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2019-12-22 12:14:20 przez: Pio
Zanim zaczniemy zasiadać do wigilijnych stołów, żeby składać sobie świąteczne życzenia, wrócimy na chwilę do zakończonej w listopadzie rundy jesiennej. Jak wyglądała budowa kadry, gra i losy drużyny w ligowej tabeli od lipca do listopada? Po kolei. Po zakończeniu sezonu 2018/2019 wiadomo było, że rzesza zawodników, która stanowiła o sile Pychowianki nie zagra w nowym sezonie i rozpoczęła się akcja poszukiwania nowych zawodników. Czasu do startu przygotowań nie było zbyt wiele, a na pierwszym treningu biegowym pojawiło się trzech zawodników, dwóch nowych i moja skromna osoba. Powodów do optymizmu po pierwszym spotkaniu być nie mogło, ale jak zawsze - wakacje w niższych ligach rządzą się swoimi prawami. W kolejnych tygodniach zaczęły pojawiać się nowe twarze, a i zawodnicy Pycho budzili się ze snu...posezonowego. Liczbowo wyglądało to coraz lepiej. Rotacja była duża i stabilizacji nie było, ale takie są realia B-klasowe, pracowaliśmy z osobami które pojawiały się na zajęciach. W grach sparingowych z kadrą było krucho, więc wyniki nie mogły być wiążące, a start w nowy sezon był ekscytującą niewiadomą. Do drużyny dołączyło ostatecznie 11 zawodników i wydwało się, że kadra jest zabezpieczona na wszelkie ewentualności i trener nie będzie musiał wspierać drużyny na boisku, a jedynie z ławki rezerwowych. Rzeczywistość kolejny raz zweryfikowała liczebność kadry. Początek sezonu wiązał się z niesamowitą rotacją związaną z nieobecnościami kolejnych zawodników. Brak stabilizacji w składzie na treningu i meczach, pomimo gry w znanym ustawieniu 1-4-4-2 lub 1-4-4-1-1 przekładał się na coraz słabszą grę, brak sytuacji podbramkowych i trzy kolejne porażki z bilansem 0-11, które zepchnęły Pychowiankę na ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Kolejne trzy mecze przyniosły co prawda pięć punktów, ale drużyna z takim potencjałem jak Pychowianka powinna funkcjonować lepiej, zwłaszcza w meczu z Gromem (1:0) i pomimo gry bez bramkarza (debiut na bramce J.Piaska) z Albertusem (2:2). Coraz stabilniejsza kadra pozwoliła w kolejnych meczach eliminować błędy z początku sezonu i drużyny z czołówki Bratniak i Dragoons były w stanie wbić Pychowiance tylko po jednej bramce. Jednak nam wciąż brakowało jakości z przodu. Mecz z Kaszowianką okazał się przełomowy dla drużyny w rundzie jesiennej. Drużyna zagrała w ustawieniu 1-4-3-3, zagrała najlepsze spotkanie, tworząc sporo sytuacji pod bramkowych, a co najważniejsze, potrafiła obrócić losy spotkania i z 0-1 po samobójczym trafieniu, wyciągnęła wynik na 2-1 z faworyzowanym rywalem. Do końca rozgrywek pozostawały trzy mecze, dwa o sześć punktków i przyzwoitą pozycję  w tabeli i ostatni z liderem - Fairantem Kraków. Zwycięstwa z Universum (2:0) i Wawelem (3:0) mogły i powinny być okazalsze, zabrakło jednak spokoju i skuteczności, jednak cieszyć mogły dopisane punkty i zerowy bilans po stronie strat. Drużyna poszła w dobrym kierunku. Wspomniany mecz na zakończenie rundy miał być spotkaniem z walcem, bo Fairant swoich przeciwników rozjeżdżał, aplikując swoim rywalom w trzech ostatnich meczach łącznie 26 goli! Lider wygrał, miał więcej z gry strzelił jedną bramkę więcej, ale zwodnicy i trener Fairanta gratulowali postawy całej Pychowiance, dziwiąc się naszemu miescju w tabeli. i wynikom. Cóż, proces budowania drużyny trwa, jesteśmy w połowie drogi, będziemy grać coraz lepiej. Co musi się poprawić na wiosnę, by wszyscy byli zadowoleni? Skuteczność w ofensywie oraz frekwencja na treningach i meczach, zawrówno w kadrze meczowej, jak i na trybunach. Jesień zakończyliśmy na 8 miejscu z dorobkiem 14 punktów, z bilansem bramkowym 11-18. Od feralnych pierwszych trzech spotkań, w kolejnych dziewięciu straciliśmy tylko 7 bramek. Na tym również będziemy budować fundament drużyny.  
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2019-11-10 11:40:03 przez: Pio
Rundę jesienną zakończyliśmy porażką z liderującym Fairantem Kraków. Przed meczem statystyki były dla nas bezlitosne, dwa razy mniej punktów, prawie pięć razy mniej bramek strzelonych, a jednak zawodnicy Pycho podeszli do spotkania z pewnością, że można zdobyć punkty i nie taki ten diabeł straszny. Początek meczu należał co prawda do gości, którzy zdominowali poczynania na boisku, ale z każdą minutą mecz stawał się coraz bardziej wyrównany, z momentami przewagi Pycho. Gospodarze potrzebowali czasu, by oswoić się z taktyką drużyny lidera i im dalej w mecz, tym wyglądało to lepiej, a atak, który demolował ligowe defensywy nie mógł sobie poradzić z mądrze grającą obroną Pychowianki. W pierwszej połowie sytuacje podbramkowe dla jednej i drugiej drużyny wynikały z błędów indywidualnych i tak jak Kamil Stepaniak stanął przed doskonałą sytuacją do wyprowadzenia Pycho na prowadzenie, tak później Fairant miał dwie wyborne okazje do wyjścia na prowadzenie. Pierwsza połowa na zero. Pychowianka na drugą połowę wychodziła z założeniem, by grać swoje i wykorzystać wysoko wychodzącą obronę drużyny gości. Niestety, zarówno w pierwszych jak i drugich czterdziestu pięciu minutach zmorą w ataku Pycho były spalone. Ilekroć pojawiła się okazja, by zaskoczyć rywali, tyle razy nasi ofensywni gracze dawali się w łatwy sposób złapać i to pomimo założeń, by łamać linię biegu. Fairant przyspieszał w kilku fragmentach, ale na niewiele to się zdało, bo drużyna Pychowianki była dobrze ustawiona. Niestety po jednej z akcji rezerwowego napastnika gości, główny arbiter podjął kontrowersyjną decyzję o podyktowaniu rzutu karnego, który został zamieniony na bramkę. Strzelona bramka nakręciła zawodników Fairantu i częściej gościli pod bramką Pycho, ale wciąż wynik był sprawą otwartą. Pychowianka starała się zawiązać akcje ofensywne, ale im bliżej bramki rywali, tym kończyły się koncepcje. Ostatecznie zabrakło sytuacji i większej energii z przodu, by strzelić wyrównującą bramkę, ale po ostatnim gwizdku wszyscy zawodnicy oraz trener zwycięskiej drużyny gratulowali występu Pychowiance. Nie grali jeszcze z tak dobrze dysponowaną drużyną. Drużyną, która z każdym tygodniem w rundzie jesiennej grała lepiej i choć ostatecznie punktów na koncie nie mamy wiele, to perspektywy rozwoju dla tej ekipy są duże. Wiosna będzie nasza. #WszyscyNaPycho!
komentarzy: 1 czytaj dalej »
Dodano: 2019-11-08 21:36:27 przez: Pio
Nie graliśmy jeszcze w tym sezonie meczu, do którego mogliśmy podchodzić ze spokojem i na luzie. Pierwsze mecze to było sprawdzanie drużyny, na co stać zawodników, budowanie teamu, walka o pierwsze punkty, pierwsze zwycięstwo, odbijanie się od dna, szukanie wiary we własne siły. Jutro zagramy z drużyną, która rywali rozstawia po kątach, która mając jeden mecz mniej od Pychowianki, ma dwa razy więcej punktów, blisko pięć razy więcej strzelonych goli i o sześć mniej strzelonych. Jak rozwiązuje worek z bramkami, to od razu jest to dostawa hurtowa. I z drugiej strony my, którzy mozolnie budowaliśmy pewność, zaliczyliśmy spotkanie z dnem tabeli i szukaliśmy sposobu na bardziej ofensywny i skuteczny styl gry. Na papierze zdecydowanym faworytem jest Fairant, w dwóch potyczkach sparingowych zresztą też wygrali z Pychowianką po 1:0, a jednak nikt w obozie gospodarzy nie myśli o innym rozwiązaniu, niż walka o trzy punkty. Trzy ostatnie zwycięstwa w lidze sprawiły, że jesteśmy gotowi, żeby sprawdzić się z faworytem obecnego wyścigu do awansu i pokazać, że na wiosnę chcemy rozdawać karty. Wynik pozostaje sprawą otwartą, ale z Pycho płynie jasny przekaz: jutro będzie ciekawie. Serdecznie zapraszamy na Praską i zachęcamy do wspierania naszej drużyny. 09.11.2019 Pychowianka Kraków - Fairant Kraków 13:00, ul. Praska 61A, stadion Tramwaju Kraków. #WszyscyNaPycho!
komentarzy: 0 czytaj dalej »