2013-09-22 13:27:46 - DZ, PychoFan
Data meczu: 2013-09-21 16:00:00
Opis meczu
Miłą niespodziankę sprawili zawodnicy Pychowianki swoim Kibicom. Gospodarze nie byli faworytem tego spotkana, liderująca Tęcza, wydawała się bardzo trudnym przeciwnikiem. Przed meczem trener Malec, nie widział innego wyjścia jak zwycięstwo Pychowianki, jednak przyjmowano to z lekkim niedowierzaniem. Tymczasem mecz ułożył się dobrze dla Pychowianki. Już w 2 minucie, akcję rozpoczął debiutujący w pierwszym składzie Wojciech Ciepliński, przytomnym zagraniem uruchomił Łukasza Balickiego, ten ze skrzydła zagrał do Grzegorza Jelenia. Wychodzący na czystą pozycję „Jelon”, został nieprzepisowo zatrzymany przez bramkarza gości. Sędzia wskazał na „wapno” a faulujący otrzymał żółta kartkę, co miało kluczowe znaczenie dla losów meczu. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Wojciech Solak i otworzył wynik spotkania.Szybko stracona bramka, zmobilizowała zawodników Tęczy. Opanowali środek boiska, zepchnęli gospodarzy do defensywy. W 9 minucie goście mogli wyrównać, pod bramką Fabryczewskiego powstało ogromne zamieszanie, piłka odbijała się niczym na stole bilardowym, jednak nie trafiła do celu. Po kolejnych akcjach, interweniowali Solak i Balicki. Przewaga Tęczy rosła, jednak to Pychowianka nieoczekiwanie podwyższyła na 2:0. Balicki zagrał do Jelenia a ten w trudnej sytuacji trafił do siatki. Riposta rywali była natychmiastowa – akcja – strzał, wprawdzie „Faber” zdołał obronić pierwsze uderzenie, jednak wobec dobitki był już bezradny. Pychowianka straciła nie tylko gola, lecz również Solaka, który ze spuchniętą stopą opuścił boisko. Do gry wszedł Marek Pałach a na środek obrony przesunięty został Patryk Król. Inicjatywa nadal należała do przyjezdnych, ich kapitan często kręcił naszą obroną, lecz szczęście nam sprzyjało. Pychowianka odgryzała się kontrami, jednak dwie z nich, zostały zakończone spalonym. W 30 minucie z wolnego, minimalnie nad poprzeczką uderzał Król, goście w 38 i 39 minucie byli bliscy wyrównania, w tym drugim przypadku uratowała nas poprzeczka. Chwilę później z bramki wybiegł golkiper Tęczy a „Maro” strzałem z daleka próbował podwyższyć prowadzenie. Tuż przed przerwą znów uratowała nas poprzeczka, rywale próbowali też wymusić rzut karny. Pierwsza połowa skończyła się szczęśliwym, jednobramkowym prowadzeniem „Pycho”.
Niefortunnie dla Pychowianki zaczęła się druga połowa. Z powodu kontuzji, boisko opuścił najlepszy tego dnia w drużynie Łukasz Balicki. Druga, wymuszona zmiana, pokrzyżowała plany trenerowi Malcowi. Jednak „biało-niebiescy” nie podłamali się. Rezerwowy Tomasiak dobrze zaznaczył swą obecność na boisku. W 53 minucie pięknie wrzucił na głowę Jelenia, jednak strzał przeszedł obok bramki. Ta dwójka za chwilę znów przeprowadziła, akcję i tylko instynktowna interwencja bramkarza, uchroniła Tęczę od straty gola. Przeciwnicy trafili do siatki w 65 minucie, jednak na szczęście dla nas z pozycji spalonej. Druga część /należała do „Pycho”. Groźnie było w 69 minucie, wtedy nasi zawodnicy wyszli z kontrą 3 na 2, jednak Ferdek zbyt długo holował piłkę. Swoje szanse mieli Dubel i Ciepliński. „Dubelek” w 79 minucie przytrzymywał piłkę w polu karnym rywali, czym sprowokował bramkarza. Ten odepchnął naszego zawodnika. Druga żółta a w konsekwencji czerwona kartka dla zawodnika Tęczy. Gra w osłabieniu zemściła się na gościach z Piekar. W 90 minucie skrzydłem pociągnął Dubel, wrzucił w pole karne a Jeleń ustalił wynik na 3:1.
Dobry mecz obejrzeliśmy w piękne, sobotnie popołudnie. Pierwsza cześć zdecydowanie dla Tęczy, druga dla Pychowianki. „Mieliśmy dziś sporo szczęścia”, skomentował prezes Łukasz Górecki. Czasem trzeba mieć „farta”, a „fart” poparty walką na boisku, determinacją, przyniósł Pychowiance 3 punkty. Dobre zawody rozegrał Łukasz Balicki, pozytywnie zaskoczył Wojciech Ciepliński. W bramce Fabryczewski w końcu pokazał na co go stać. Pychowianka pokazała, że nawet bez swojego super-snajpera Kamila Piórkowskiego, potrafi utrzeć nosa faworytom. Godnie zastąpił go Grzegorz Jeleń, który z meczu na mecz czuje się coraz pewniej na boisku. Dziękujemy kibicom „Pycho”, jak również zwolennikom Tęczy Piekary, za wzorowe wręcz zachowanie na meczu. Do zobaczenia na wiosnę w Piekarach !
Po meczu Wojciech Ciepliński powiedział:
"Moim zdaniem wczorajszy mecz był przełomowy nie tylko dla całej rundy, ale i całego sezonu. Motywacja w drużynie była niesamowicie wysoka, a nastroje fantastyczne. Wszyscy bardzo dobrze weszliśmy w mecz i zrealizowaliśmy bardzo dobrze założenia taktyczne, oddając 2 szybkie ciosy i sprowadzając lidera tabeli na deski. Tym samym pokazując, że Pycho ma potencjał, a kolejne sukcesy to tylko kwestia czasu. Bardzo szkoda kontuzji jednego z czołowych zawodników, Łukasza Balickiego, ponieważ bez jego doświadczenia i woli walki będzie bardzo trudno w następnych meczach, ponadto warto złożyć gratulacje "Jelonowi", który zagrał świetny mecz... wreszcie"
Relacja na żywo
Komentarze
1:0 W.Solak 3 min
2:0 G.Jeleń 12 min
2:1 13 min
3:1 G.Jeleń 90 minŻółte kartki:
P.Mrozek 26 min
P.Fabryczewski 41 min
P.Król 66 min
K.Dubel 79 min
G.Jeleń 89 minPychowianka:
(18 min M.Pałach)
(48 min R.Tomasiak)
(89 min J.Pałach)Widzów:
