2009-05-31 09:35:15 - DZ
Data meczu: 2009-05-31 18:00:00
Opis meczu

Pychowianka: Rudnik - Kuzyk, Borkowski, Fitt, Góral (82' Patnaik) - T.Piórkowski, Solak (62' Ł.Górecki), Zegarmistrz, Dubel (85' J.Pałach), Mrozek - Wojas
Widzów: ok 100
Sędziował: Robert Marciniak
Żółte kartki: Solak x 2
Czerwona kartka: Solak (za dwie żółte)
Po stojącym na dobrym poziomie spotkaniu Pychowianka bezbramkowo zremisowała z Trzebolem Wielkie Drogi 0:0.
Pomimo licznych sytuacji podbramkowych nasi ulubieńcy musieli zadowolić się podziałem punktów.
Pierwszą akcję meczu przeprowadził Marcin Wojas, jednak rywale zatrzymali go nieprzepisowo w środkowej strefie boiska.
Do przodu ruszył rozgrywający znakomite spotkanie Solak, lecz jego kombinacyjna akcja z Kamilem Dublem i Tomaszem Piórkowskim w 5 min spotkania nie przyniosła efektu.
Rywale zaatakowali w 9 minucie, lecz Wojciech Borkowski był na posterunku.
Pychowianka za sprawą Solaka zdominowała druga linię. Skutecznie wspierał go Zegarmistrz.
W 15 min z wolnego próbował Dubel. W odpowiedzi wolny oraz akcja po której znów ratuje nas Borkowski.
Trzebol doszedł na chwilę do głosu. Raz groźnie było pod bramką Rudnika, jednak zawodnik gości znajdował się na spalonym. Za dyskusję z bardzo dobrze prowadzącym zawody arbitrem obejrzał żółty kartonik.
28 oraz 32 minuta to loby z około 20 metrów w wykonaniu T.Piórkowskiego oraz Wojasa. W obu przypadkach piłka mijała cel o pół metra.
Końcówka pierwszej części to strzał Dubla, piłka przeszła wzdłuż linii bramkowej oraz przegrany pojedynek Piotra Mrozka z bramkarzem przyjezdnych.
Druga odsłona przyniosła wielkie zamieszanie w polu karnym gości. W 50 min niemiłosiernie zakotłowało się pod "świątynią" Trzebola, jednak nikt nie potrafił kopnąć piłki do siatki.
W 56 min Wojas powtórzył sytuację Dubla z końcówki pierwszej części i kopnął wzdłuż linii bramkowej.
63 min - znów Wojas pokazał się z dobrej strony, obsłużył T.Piórkowskiego... bez rezultatu.
Przez ok. 10 min Trzebol nie wychodził z "piłkarskiego zamka"... Cóż z tego...
Za to goście skontrowali w 72 min i gdyby nie Rudnik, byłoby niewesoło.
Pychowianka atakowała do końca. Kilka ładnych podań odnotował debiutujący Łukasz Balicki, z dystansu uderzał Patnaik.
W 89 min niemal w okienko trafił Wojas, bramkarz jakimś cudem wyjął piłkę.
Mecz zakończył się remisem.
Nadmienić należy druga żółtą kartkę a w konsekwencji czerwoną dla Wojciecha Solaka. Najlepszy na boisku zawodnik obejrzał ją, będąc już na ławce rezerwowych za... palenie papierosa...
Nauczka dla Niego i innych na przyszłość.
Tak grali:
Rudnik - bezbłędny
Borkowski - 2 przecięcia akcji rywala w znakomitym stylu
Fitt - z tyłu na zero, czyli dobry występ
Kuzyk - pewny w destrukcji, inklinacje do gry z przodu
Góral - nie dał pograć rywalom
T.Piórkowski - kilka koronkowych akcji z Dublem czy Wojasem... gdyby jeszcze skuteczność dopisała
Solak - tego dnia najlepszy na boisku... notę obniża niepotrzebna kartka
Dubel - bardzo aktywny w tym meczu, kilka pięknych podań tzw. "krakowska piłka"
Zegarmistrz - w końcu występ do którego nie można się przyczepić
Mrozek - Wielkie serce do gry, gdyby w 43 min ktoś dobił jego strzał...
Wojas -strzał z wolnego pod koniec meczu "stadiony świata"
Ł.Górecki - dał dobrą zmianę, na nietypowej dla siebie pozycji spisał się bez zarzutu.
Patnaik - krótki występ, ładny strzał z daleka
J.Pałach - zabrakło ligowego obycia w sytuacji gdzie znakomicie wyszedł do piłki jednak na pozycji spalonej
Balicki - ma "papiery na granie" kilka ładnych podań.
Skoro wszyscy tak dobrze grali, to czemu tylko remis???
Bo taka jest piłka, taki jest sport. Nie zawsze wynik jest sprawiedliwy.
Rywalom gratulujemy ambitnej postawy, a arbitrom znakomitego sędziowania zawodów.
Komentarze
Żółte kartki:
W.Solak min
W.Solak minPychowianka:
(82 min O.Patnaik)
(62 min Å.Górecki)
(85 min J.Pałach)Widzów:
