2009-06-14 12:04:48 - DZ
Data meczu: 2009-06-13 18:00:00
Opis meczu

1:0 Ł.Górecki 54 min samobójcza
1:1 Dubel 65 min
2:1 Balon 86 min
2:2 Zegarmistrz 88 min (głową)
Pychowianka: Rudnik - Kuzyk (75 min Musiał), Fitt, Ł.Górecki, Góral (52 min Patnaik) - Sukta, Solak (68 min Balicki), Zegarmistrz, T.Piórkowski (51 min Dubel), Mrozek - Wojas
Widzów: ok 70 (ok 45 z Pychowic)
Sędziował: Piotr Turcza
Żółte kartki: brak
Derby odbyły się w ciężkich warunkach atmosferycznych. Porywisty wiatr utrudniał poczynania piłkarzy. W pierwszej połowie ciekawych akcji było jak na lekarstwo. Piłka nie słuchała zawodnikach, sterowana podmuchami płatała liczne figle.
Pierwsza godna odnotowania sytuacja, to strzał Zegarmistrza w 18 min oraz w 21 min uderzenie z dystansu przez Wojasa.
W 30 minucie akcję przeprowadzili gospodarze, na róg wybił Ł.Górecki. Jeszcze przed przerwą prawą nogą próbował Wojas. W końcówce tej części gry zaatakował Płomień. Najpierw na róg wybił Kuzyk, za chwilę ten sam zawodnik wespół z Góralem zablokowali rywali.
Druga połowa zaczęła się niemrawo. Żadna ze stron nie stwarzała sobie sytuacji podbramkowych. Jednak w 45 minucie, Łukasz Górecki tak niefortunnie przeciął dośrodkowanie gospodarzy, że "pięknym" szczupakiem nie dał szans Rudnikowi. 1:0 dla Płomienia .
Mecz nabrał rumieńców. Po lewej stronie boiska sporo zamieszania siali rezerwowi Patnaik i Dubel. Ciągnęli grę w ofensywie, efektem czego Kamil Dubel doprowadził do wyrównania. Piłka najpierw odbiła się od słupka a następnie ugrzęzła w siatce
Gol podbudował Pychowiankę. Nasi ulubieńcy uzyskali lekka przewagę. Strzelali Zegarmistrz, Dubel. Ostatnie 10 minut to juz prawdziew emocje. najpierw Łukasz Balon trafia w słupek, za chwile i to dwukrotnie powtarza to Dubel. Były zawodnik Pychowianki, popularny "Zuza" dopiął swego, gdy w 86 minucie po rzucie wolnym wykorzystał nieporozumienie Rudnika z Fittem i podwyższył na 2:1.
Licznie zgromadzeni kibice gości, byli krok od załamania. Wierzący jednak w końcowy sukces, zagrzewali swych ulubieńców gromkim dopingiem. Ich próśb wysłuchał w 88 minucie Jacek Zegarmistrz. Po centrze Wojasa umieścił głową piłkę w siatce
Wynik nie uległ już zmianie. Remis jest sprawiedliwym rozwiązaniem, jednak w Pychowicach przyjęty został z niedosytem. Wszak nasz derbowy rywal nie sprawuje się w tym sezonie najlepiej, więc zwycięstwo było w zasięgu ręki. lecz derby rządzą się właśnie tym, że wynik jest nieprzewidywalny.
Na pochwałę należy postawa kibiców. Mecz toczył się na boisku jak i trybunach w przyjacielskiej atmosferze.
Przez ostatnie 30 minut kibice z Pychowic zagrzewali drużynę głośnym dopingiem a po spotkaniu dziękowali piłkarzom za grę a Ci im za doping.
Na meczu obecni tradycyjnie przedstawiciele fan-clubów: Kurdwanów, Olsza, Krowodrza oraz Borek.
Po meczu kapitan Piotr Mrozek powiedział:
"Mecz był dla nas pechowy bo choć Płomień dokładniej rozgrywał akcje, my mieliśmy więcej sytuacji strzeleckich. Niestety musieliśmy gonić wynik, najpierw po samobójczym trafieniu Łukasza i później po głupio straconej bramce.
Najbardziej szkoda niewykorzystanych akcji Kamila, ale plus dla nas, że dwukrotnie się podnieśliśmy i zachowaliśmy przewagę nad Kostrzem. Teraz zagramy dwa mecze "u siebie" i liczę na 6 punktów i będziemy mogli się cieszyć z utrzymania w B-klasie"
Komentarze
1:0 54 min
1:1 K.Dubel 65 min
2:1 86 min
2:2 J.Zegarmistrz 88 minPychowianka:
(75 min P.Musiał)
(52 min O.Patnaik)
(68 min Å.Balicki)
(51 min K.Dubel)Widzów:
