2011-08-28 19:53:30 - DZ, kuba
Data meczu: 2011-08-28 17:00:00
Opis meczu
Bylo wszystko...emocje, czerwone kartki, niewykorzystany karny i siedem goli...Pychowianka w Raciborowicach pokonała Galicję 4:3......Grając przez blisko 50 minut w osłabieniu. Gole zdobywali: Rezner, Tomasiak, M.Pałach oraz Jeleń.
Co to był za mecz….Jeden z najbardziej emocjonujących w historii Pychowianki. Na znakomicie przygotowanej murawie, Pychowianka od pierwszych minut, radziła sobie dzielnie. Galicja zaatakowała jako pierwsza, po rogu piłkę wybił Zegarmistrz. W rewanżu po wolnym Śmiertki, główkował Solak. Akcja za akcję… 5 min strzał zza 16 metrów w wykonaniu gospodarzy. 10 min, rzut wolny Galicji, 10 min z dystansu nad naszą poprzeczką. W odpowiedzi z 14 metrów uderzył Mrozek. Za chwilę Zegarmistrz znakomicie wypuszcza Reznera, szkoda że "Azor" zamiast strzelać, podaje do "Zegara"....Pierwszy gol padł w 27 minucie. Piłki idącej przez nasze pole karne, nie sięga Kuzyk, dobitka z kilku metrów jest formalnością...Pychowianka nie poddawała się. W 31 minucie faulowany był M.Pałach a z wolnego uderzył Olko. W 32 minucie Śmiertka zakręcił obrońcą, strzał Reznera wyłapał jednak bramkarz...."Co się odwlecze, to nie uciecze" mawia przysłowie. W 34 minucie akcja - stadiony świata........Marek Pałach do Wiktora Olko, ten do Michała Reznera..."Azor" "brasiliana...."...piętą skierował piłkę do bramki !!!. Pychowianka ruszyła do przodu, niestety 36 minuta okazała się brzemienna w skutkach. Fabryczewski wyłapał piłkę, po czym potrącił łokciem zawodnika gospodarzy. „Wapno” i czerwona kartka…Galicja „jedenastki” nie zmarnowała i piłka ugrzęzła w siatce. W dziesięciu też można grać…Biało-niebiescy ruszyli do ataku, jednak raz po raz Olko, Mrozek, M.Pałach faulowani padali na murawę. Pierwsza odsłona zakończyła się wynikiem 2:1 dla Galicji.
Po przerwie Pychowianka nie dawała za wygraną. W 49 minucie z daleka uderzył Marek Pałach i bramkarzowi pozostało wyjąć piłkę z siatki. Radość wśród Kibiców „Pycho” była ogromna !!!
Niestety…Pychowianka nie byłaby Pychowianką, gdyby sama nie sprokurowała gola. W 52 minucie nikt nie przeciął podania wzdłuż bramki i zawodnikowi Galicji pozostało dobić do pustej bramki….Na domiar złego, za chwilę boisko opuścił kontuzjowany Solak. Jednak ambicja naszych ulubieńców była ogromna. Olko nękał prawym skrzydłem, aktywni byli Jeleń i Patnaik. I właśnie Ci dwaj, wpisali się w annały meczu. W 74 minucie Patnaik padł faulowany w polu karnym, sędzia wskazał na rzut karny a zawodnika faulującego, potraktował „czerwienią”. Nikt nie kwapił się do wykonania wyroku, w końcu piłkę ustawił Grzegorz Jeleń. Ku rozpaczy swych kolegów, bramkarz Galicji okazał się lepszy….Nic to jednak….Minutę później z rzutu rożnego wrzucał Tomasz Piórkowski a Rafał Tomasiak pozazdrościł „Azorowi” i cudownym uderzeniem wyrównał wynik spotkania.
Galicja obudziła się z letargu. W 80 minucie, przed świątynią Wojnara znalazło się dwóch rywali, jednak piłka poszybowała nad poprzeczką. Jeśli ktoś myślał, że Grzegorz Jeleń stanie się antybohaterem meczu mylił się. 89 minuta…Kuzyk przeprowadza rajd lewą stroną a „Jelon” jest tam gdzie być powinien….strzał i piłka w siatce…Co działo się później, nie napiszemy…….Bądzcie „zawsze tam, gdzie nasze Pycho gra..” a dowiecie się więcej !!!!!!!!
Po meczu Grzegorz Jeleń powiedział:
Mecz zaczął się od naporu drużyny z Raciborowic która chciała szybko strzelić bramkę i ustawić sobie mecz pod siebie. My jednak po kwadransie otrząsnęliśmy się z ich przewagi i zaczęliśmy toczyć równorzędny pojedynek. Gdy wydawało się że kontrolujemy już spotkanie popełniliśmy błąd w obronie i gospodarze pojedynku uzyskali prowadzenie, my jednak niezrażeni tym strzeliliśmy bramkę wyrównującą. W dalszej części spotkania sytuacje na boisku zmieniały się jak w kalejdoskopie, czerwona kartka dla naszego bramkarza, następnie grając w dziesiątkę udaje nam się doprowadzić do wyrównania, jednak znowu poprzez błąd w defensywie tracimy bramkę i gospodarze trzeci raz w tym spotkaniu wychodzą na prowadzenie. Na szczęście udało nam się pokazać że w tak trudnych chwilach jesteśmy bardzo waleczną drużyną. Jeżeli zaś chodzi o końcówkę spotkania to jest już istny horror, kontuzja Sola, niewykorzystany rzut karny prze zemnie, piękne uderzenie naszego nowego kolegi Rafała doprowadziło do remisu który wcale nas nie satysfakcjonował, aż w końcu udało mi się odkupić winy za zmarnowany rzut karny i po świetnej akcji całego zespołu wtoczyłem piłkę do bramki. Na zakończenie chciałbym podziękować kolegom z drużyny którzy po niewykorzystanym karnym, zmobilizowali mnie do lepszej gry oraz podziękować kibicom że do samego końca nas dopingowali.
A oto skrót boiskowych poczynań, zarejestrowany kamerą
Relacja na żywo
Komentarze
1:0 23 min
1:1 M.Rezner 34 min
2:1 36 min
2:2 M.Pałach 49 min
3:2 52 min
3:3 R.Tomasiak 75 min
3:4 G.Jeleń 89 minCzerwone kartki:
P.Fabryczewski 36 minPychowianka:
(70 min T.Piórkowski)
(63 min S.Sukta)
(70 min O.Patnaik)
(36 min J.Wojnar)Widzów:
