2010-06-07 00:07:44 - PychoFan, nikol, DZ
Data meczu: 2010-06-06 18:00:00
Opis meczu
W upalne niedzielne popołudnie Pychowianka nie podołała Salwie. Poważną kontuzją mecz przypłacił bramkarz naszej drużyny, Kamil Rudnik.

Salwa, która kolejkę wcześniej zdeklasowała Płomień Kostrze 6:1, wyszła na prowadzenie już w pierwszych minutach, wykorzystując rzut karny sprowokowany zagraniem ręką obrońcy Pycho. Strzały z jedenastego metra otworzyły i ustaliły wynik spotkania, gdyż właśnie z tego miejsca honorowego gola dla naszego zespołu zdobył Jacek Zegarmistrz.
Źle zaczęło się to spotkanie dla Pychowianki. Wprawdzie już w 1 minucie po akcji Dubla uzyskała ona rzut rożny, lecz trzy minuty później nastąpiła kontra Salvy, po której Piotr Fitt wybił piłke ręką, jako że działo się to w polu karnym, sędzia wskazał na "wapno" i goście objęli prowadzenie. Na domiar złego szósta minuta przyniosła kontuzję Łukasza Górala. Nim jego zmiennik Marek Pałach zdołał dotknąć piłki, przyjezdni przeprowadzili składną akcję i wynik brzmiał 0:2... Reakcją na to były akcje Dubla i Olko, jednak to Salva po ładnym strzale głową była bliższa podwyższenia wyniku. 18 min - goście strzelaja nad poprzeczką, 24 min - Rudnik wybija nogami na 20-tym metrze. Wreszcze 30 minuta, zamieszanie podbramkowe i kolejny gol dla Salvy... W końcówce tej części gry najpierw znakomicie broni Rudnik, a później przed szansą staje Jacek Zegarmistrz po podaniu Piotra Mrozka.
W przerwie trener Staniewski ostro zrugał swoich podopiecznych. Podziałało to mobilizująco, lecz tylko na moment. Atakowali Dubel, Olko, Sukta. Najgorsze nastąpiło jednak w 55 minucie. Wtedy to zawodnik Salvy ostro wszedł w Kamila Rudnika i pychowicki bramkarz padł, niczym rażony piorunem na ziemię... Efektem starcia było zerwanie więzadeł w kolanie, a golkiper karetką odjechał do szpitala. Jego miejsce zastapił nieoceniony dla Pychowianki Jarosław Wojnar. Jednak nim zdążył się rozgrzać, po lobie z dalszej odległości musiał wyjąć opiłkę z siatki... 0:4..Salva nieco odpuściła i Dubel, Olko oraz Zegarmistrz znajdywali się w dogodnych sytuacjach. Wynik meczu ustalony został w końcówce spotkania, kiedy to faulowany w polu karnym Jacek Zegarmistrz, strzałem z rzutu karnego sam wymierzył sprawiedliwość.
Pychowianka po bardzo słabym meczu przegrała jakże ważną batalie, straciła swego znakomitego bramkarza...Mamy nadzieję, że doświadczony Jarosław Wojnar, zagra jak za dawnych lat i poprowadzi kolegów do zwycięstw.
Nalezy podkreślic bardzo dobra postawe arbitrów, co w ostatnich czasach było rzadkośćią w meczach Pychowianki.
Zdjęcia: Nikoletta Kula
Komentarze
0:1 4 min
0:2 10 min
0:3 30 min
0:4 60 min
1:4 J.Zegarmistrz 85 minŻółte kartki:
G.Jeleń 80 minPychowianka:
(60 min J.Wojnar)
(33 min J.Zegarmistrz)
(75 min G.Jeleń)
(10 min M.Pałach)