2009-09-27 08:21:04 - DZ
Data meczu: 2009-09-27 15:30:00
Opis meczu

Podobnie jak 31-go maja i tym razem mecz Pychowianki z Trzebolem zakończył się remisem. Na wiosnę goli nie było, tym razem "Twierdza Tramwaj" znów nie poległa, lecz podział punktów może zadowolić jedynie gości.
Zawodnicy Pychowianki nie potrafili udokumentować swej przewagi. W 7 minucie Sławomir Sukta wyłuskał piłkę, której wydawałoby się nie miał prawa sięgnąć, bramkarz wybił futbolówkę na róg. Ten sam zawodnik w 16 minucie wypuścił po skrzydle Krzysztofa Marka, akcja dała kolejny korner. Rywale skontrowali, lecz dobrze ustawiony Piotr Fitt przerwał akcję. Chwilę potem Marcin Wojas crossowym podaniem uruchomił Piotra Mrozka, bramkarz gości okazał się jednak szybszy. Trzebol odpowiedział dopiero w 25 minucie, rzut rożny bez konkretnego zagrożenia. W rewanżu kopia akcji Wojas-Mrozek, znów "Pio" brakło kilu centymetrów by skierować piłkę do siatki. Nieco bezradni goście próbowali nacierać. W 28 minucie doszło do ostrego starcia Kamila Rudnika z napastnikiem Trzebola, efektem czego piłkarz z Wielkich Dróg długo leżał na murawie, jednak to on faulował naszego golkipera. Najładniejsza akcja meczu to 32 minuta i rajd Wiktora Olko przez całe boisko zakończony minimalnie niecelnym strzałem. Jeszcze w 37 minucie Wojas uderzał z wolnego, chwilę później ten sam zawodnik był bliski szczęścia po podaniu Sukty, bramkarz wybiegiem zażegnał jednak niebezpieczeństwo. Pierwszą część gry rajdem prawą stroną zakończył Mrozek.
Druga odsłona zaczęła się od natarcia Trzebola, jednak trzy kolejne kornery nie dały efektu bramkowego. Riposta gospodarzy natychmiastowa i Mrozek znalazł się w sytuacji "sam na sam", górą był jednak bramkarz gości. W 51 minucie skrzydłem pognał K.Marek, zaś 54 min to 100% szansa Łukasza Górala, znów w pojedynku "oko w oko" golkiper Trzebola był lepszy. Minutę później fantastycznym strzałem z około 35 metrów popisał się Piotr Mrozek i piłka trafiła pod poprzeczkę - 1:0 dla Pychowianki! Radość wielka zapanowała na trybunach, zaś zawodnicy zadedykowali tego gola trenerowi - Markowi Staniewskiemu. Niestety... chwila nieuwagi w 59 minucie kosztował utratę gola. Korner, dośrodkowanie i rywale z około 7 metrów lokują piłkę w siatce. Gospodarze do końca spotkania atakowali. W 71 minucie akcję Sukta-Mrozek próbował wykończyć Wojas. Dużo ożywienia do gry wniósł Marek Pałach, który dyrygował drugą linią. W 73 minucie, znakomicie dograł do Dubla, lecz ten strzelając z ostrego kąta nie dał rady bramkarzowi Trzebola. W 75 minucie mogło być niedobrze, jednak fantastycznie spisał się Rudnik w starciu z napastnikiem przyjezdnych. 87 min - uderza Fitt, 78 min - akcja Wojas-Mrozek, 80 min - Olko z dystansu, 83 min - Wojas uderza...
Wynik pozostał bez zmian. Szkoda, bo Pychowianka rozegrała najlepsze spotkanie w tym sezonie. Zabrakło szczęścia i zimnej krwi. Na pochwałę zasłużyli w największym stopniu: Marcin Wojas, Piotr Mrozek oraz Wiktor Olko, pożyteczny zarówno w ofensywie jak i destrukcji.
Na meczu zadebiutowała flaga Pychowianki. Płótno o wysokości 1,6 metra oraz długości 7 metrów ozdobiło płot. Flagę ufundowali zawodnicy i Kibice "Pycho".
Pychowiankę oprócz miejscowych fanów wspomagali Kibice z: Olszy, Krowodrzy, Borku, Kurdwanowa oraz po długiej nieobecności fani z Zabierzowa. Pierwsza część spotkania bez dopingu - na znak solidarności z Klubami Ekstraklasy, w drugiej zaś "Pycho-Fani" przez długi okres czasu nie szczędzili gardeł!
Korekta: PychoFan
Komentarze
1:0 P.Mrozek 55 min
1:1 59 minŻółte kartki:
K.Kuzyk 25 min
W.Solak 49 minPychowianka:
(67 min M.Pałach)
(79 min O.Patnaik)
(77 min J.Zegarmistrz)
(55 min K.Dubel)