baner
Nr konta bankowego: 32 1090 1665 0000 0001 3140 2240
Strefa członkowska
2022-09-19 12:05:26 - Pio
Pychowianka Kraków - Nadwiślan Kraków 3:3

Data meczu: 2022-09-18 16:30:00

Opis meczu

Niesamowite emocje i bardzo dobry poziom spotkania, które mogłoby być wizytówką ligi.

Dwukrotnie Pychowianka wychodziła na prowadzenie i dwukrotnie Nadwiślan wyrównywał. W pierwszej połowie goście nadrobili dwie bramki straty, a w drugiej szczęśliwie doprowadzili do wyrównania, gdy kontrolę nad meczem mieli gracze Pycho.

Bramki dla Pycho:
Piotrowski (karny)
Konik (asysta Piotrowski)
samobój (asysta Góral)

Nadwiślan przed spotkaniem z Pychowianką był niekwestionowanym liderem ligi, który rozbijał swoich rywali, nie pozostawiając złudzeń kto jest faworytem do awansu w tym sezonie. Pychowianka natomiast w obecnym sezonie rozkręca się powoli i nie wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać w meczu wicelidera z liderem.

Początek spotkania, to popis zawodników Pycho, którzy w jednej z pierwszych akcji strzelili bramkę i choć sędzia dopatrzył się spalonego Konika, to chęć pokazania, że Pychowianka jest mocna sprawiła, że Nadwiślan miał trudne chwile. W siódmej minucie rzut karny po faulu na Grychu na bramkę zamienił Piotrowski, gdy w 17 minucie Piotrowski asystował Konikowi przy kolejnym trafieniu, mieliśmy do czynienia z niemałym zaskoczeniem. Nadwiślan został zdominiowany i nie radził sobie z dobrze dysponowanymi zawodnikami Pycho. Jednak nie bez powodu Nadwiślan jest kandydatem numer jeden do ataku. Po atakch Pychowianki goście zaczęli uspokajać grę, wymieniać więcej podań w środkowej strefie boiska i przejmować inicjatywę. W 25 minucie padła kontaktowa bramka, po przerzuceniu piłki na prawe skrzydło i podaniu zwrotnym w pole karne, a jedenaście minut później było już 2-2. Rozegranie w trójkącie przed polem karnym i strzał z dystansu nad Szcześniakiem.
Nie był to oczywiście okres, w którym Pychowianka nie stwarzała zagrożenia, bo dobrej dyspozycji byli wszyscy atakujący, na czele ze skrzydłowymi, ale brakowało ostatniego podania, lub precyzji w wykończeniu, jak w sytuacji Pawła Nawrockiego.

Po przerwie nie było powtórki z rozrywki, bo Pychowianka przejęła kontrolę nad spotkaniem i oddaliła zagrożenie od swojej bramki. Z drugiej strony aktywny był Nawrocki, który raz po raz wprowadzał w zakłopotanie defensorów Nadwiślana, ale wciąż...brakowało skuteczności. Wprowadzeni zmiennicy napędzali ataki Pychowianki i brakowało niewiele, by zmienić wynik. W końcu po rzucie wolnym Górala, obrońca skierował piłkę do własnej bramki i od 66 minuty Pychowianka prowadziła 3-2! Swoje szanse mieli Siwek, Góral, Nawrocki i Trepa. Z trybun można było usłyszeć "ole", gdy nasi zawodnicy długo utrzymywali się przy piłce. Wszystko było pod kontrolą do 85 minuty, kiedy nieporozumienie i błąd w wybiciu piłki naszej obrony wykorzystał zawodnik gości, który wyrównał stan meczu na 3-3. Mimo kolejnych prób, nie udało się raz jeszcze wyjść na prowadzenie. Szkoda straconych punktów po tak dobrym meczu, z momentami zdecydowanej przewagi. Trzeba także oddać, że Nadwiślan też miał swoje okazje i wyglądał bardzo solidnie, jednak był to chyba najlepszy mecz na przestrzeni kilku lat.
Oby to był dobry prognostyk na jesień.

#WszyscyNaPycho!

Komentarze

Brak komentarzy
Galeria
Galeria niedostępna
Protokół meczowy
Bramki:
1:0 T.Piotrowski 7 min
2:0 K.Konik 17 min
2:1 25 min
2:2 36 min
3:2 P.Góral 66 min
3:3 85 min

Asysty:
J.Grych 7 min
T.Piotrowski 17 min

Żółte kartki:
.Zdebski 15 min
M.Pałach 30 min
Y.Oliinyk 87 min

Pychowianka:
D.Szcześniak
K.Piwowarczyk
P.Adamczyk
K.Kuzyk
.Zdebski
(85 min W.Graboń)
M.Pałach
(65 min T.Rutkowski)
J.Grych
(50 min Y.Oliinyk)
P.Nawrocki
(85 min M.Konieczny)
T.Piotrowski
(50 min P.Góral)
K.Konik
(65 min D.Siwek)
M.Matyjewicz
(50 min M.Trepa)

Widzów:
50