2021-08-29 23:12:14 - Pio
Data meczu: 2021-08-29 15:00:00
Opis meczu
Są drużyny, z którymi gra się ciężko, są mecze w których piłka nie chce wpadać do bramki, są spotkania w których wygrać można determinacją. Tak w skrócie opisać można mecz z Opatkowianką, w którym nasza drużyna stworzyła tyle klarownych sytuacji, że mogłaby rozdzielić je na kilka spotkań. Na domiar złego Opatkowianka była piekielnie groźna grając w osłabieniu i do końca meczu drżeliśmy o wynik. Ostatecznie bramki Macieja Matyjewicza dały Pychowiance cenne trzy punkty i dobrą naukę przed kolejnymi meczami.
Mecz, w ktorym Pychowianka dominowała od pierwszej do ostatniej minuty, ale który trzymał w napięciu do samego końca pomimo niekwestionowanej przewagi w posiadaniu piłki i sytuacjach podbramkowych.
Okres przygotowawczy i pierwsze spotkanie sezonu pokazały jaki może być obraz gry naszej drużyny i te przypuszczenia się potwierdziły. Pod bramką Opatkowianki od początku spotkania dochodziło do groźnych sytuacji, jednak tego dnia nasi zawodnicy nie mieli najlepiej nastawionych celowników. O ile początek spotkania przebiegał spokojnie, tak im bliżej końca, tym większy niepokój wkradał się w poczynania Pychowianki.
Zamiast prowadzić w meczu i spokojnie czekać na kolejne okazje do podwyższenia wyniku, pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Druga część meczu znowu zaczęła się od ataków gospodarzy, ale piłka nie chciała się słuchać i omijała bramkę rywali, a ci zaczęli dochodzić do głosu po błędach w obronie. Wynik meczu mógł otworzyć były zawodnik Pycho - Stochel, ale w sytuacji sam na sam mocno przestrzelił, a chwile później obejrzał drugą żółtą kartkę za faul i musiał opuścić boisko.
Gra w przewadze nie uspokoiła gry Pychowianki i choć nasz zespół wyszedł na prowadzenie za sprawą trafienia Maćka Matyjewicza, to pięć minut później znów był remis po rzucie karnym. Kolejne niewykorzystane sytuacje i kolejne zniecierpliwienie powodowało, że i Opatkowianka grając w dziesięciu, w swoich nieśmiałych atakach mogła pokusić się o prowadzenie.
W osiemdziesiątej ósmej minucie prowadzenie Pycho ponownie dał Matyjewicz, ale w ostatniej akcji meczu mógł być remis. Po nieudanej pułapce ofsajdowej w sytuacji 1x1 z Fabryczewskim znalazł się zawodnik gości, na szczęście górą w tym pojedynku był nasz golkiper.
Zwycięstwo w pełni zasłużone, choć zdobyte w bólach, co z pewnością pokazuje, że liga będzie trudną przeprawą.
#WszyscyNaPycho!
Komentarze
1:0 M.Matyjewicz 55 min
1:1 62 min
2:1 M.Matyjewicz 88 minAsysty:
Żółte kartki:
K.Stepaniak 60 minPychowianka:
(70 min J.Pałach)
(60 min K.Piwowarczyk)
(87 min M.Mytnik)
(85 min P.Szcząchor)Widzów:
