baner
Nr konta bankowego: 32 1090 1665 0000 0001 3140 2240
Strefa członkowska
2008-05-25 09:49:10 - DZ
Bronowicki KS Kraków - Pychowianka Kraków 2:4

Data meczu: 2008-05-25 00:00:00

Opis meczu


0:1 Wojas 1 min
1:1 14 min
1:2 Sukta 18 min
2:2 67 min
2:3 Szczypczyk 70 min
2:4 Sukta 80 min


Pychowianka: Wojnar - Ł.Górecki, Fitt, Borkowski (86 min J.Piórkowski), Góral - Sukta, M.Pałach, Zegarmistrz (85 min J.Pałach), Szczypczyk - T.Piórkowski ( 82min Patnaik) - Wojas

Widzów: ok. 40 (w tym 20 z Pychowic)

Po porażce z Bratniakiem, zwycięstwie w ostatniej minucie z Gromem, przyszedł czas na mecz z Bronowickim. Mecz - jeden z najważniejszych dla Pychowiankiw tym roku. Wszak przed nim do awansu brakowało tylko 4 punktów. Po nim brakuje "tylko" i "aż" jednego.
Tym razem Pychowianka zaczęła znakomicie. Już w pierwszej minucie, Marcin Wojas przejął piłkę poza linią pola karnego i pięknym strzałem umieścił ją pod poprzeczką bramki gospodarzy. Radość strzelca była wielka, zaś gol ułatwił prowadzenie gry.
Przewaga Pychowianki była dość widoczna. W 6 minucie uderzał Wojas, jednak naciskany uderzył niecelnie, chwilę później strzelał Tomasz Piórkowski. Kolejna akcja to wrzutka Piotra Fitta, po której strzałem głową starał się zaskoczyć bramkarza Jacek Zegarmistrz.
Gdy wydawało się, że kolejna bramka dla "Pycho" jest tylko kwestią czasu, w 14 minucie, kontra gości przyniosła gola, zdobytego z jednego metra strzałem z głowy. Jarosław Wojnar był bez szans.
Całe szczęście, gol ten podziałał mobilizująco na Pychowiankę, że gra się do końca pokazał Sławomir Sukta w 18 minucie. Wywalczył piłkę w beznadziejnej sytuacji przy linii bocznej boiska, uderzył w kierunku bramki i przy pomocy golkipera Bronowickiego umieścił ją w siatce. Inna sprawa, że piłka wcześniej opuściła plac gry, jednak arbiter nie gwizdnął.

Animuszu nie brakowało... Dwukrotnie Marek Pałach, raz z rzutu wolnego, a raz z linii bocznej boiska celował w światło bramki. Bronowicki odgryzł się dwoma groźnymi kontrami w 31 i 35 minucie spotkania. Gospodarze w końcówce pierwszej części gry uzyskali lekką przewagę, jednak ostatnie słowo należało do podopiecznych Piotra Jarosza. W 41 minucie Michał Szczypczyk dobrze wrzucił do Tomasza Piórkowskiego, jednak bramkarz rywali ubiegł naszego napastnika.
Druga połowa zaczęła sie od dobrej wrzutki Fitta, jednak nikt z naszych graczy nie sięgnął piłki.
W 55 minucie T.Piórkowski trafił z rzutu rożnego w słupek. Później uderzał jeszcze Wojas, ale to Bronowicki częściej był przy piłce. Wyrównujący gol wisiał w powietrzu. W 67 minucie, nikt nie przeciął podania wzdłuż pola karnego Pychowianki i zawodnik gospodarzy bez problemu uderzył obok bezradnego Wojnara. Za chwilę mogło być jeszcze gorzej, jednak "Jaro" wspaniale wypiąstkował piłkę.
Jednak tego dnia Pychowianka pokazała jak radzić sobie nawet w trudniejszych chwilach. 67 minuta... z rzutu wolnego pięknie zagrywa Wojas, a popularny "Koks" wspaniałym uderzeniem z głowy po obiegnięciu obrońców nie pozostawia bramkarzowi rywali złudzeń... 2:3 !!!
W 80 minucie na listę strzelców koniecznie chciał wpisać sie Łukasz Górecki, lecz... Jarosław Wojnar nie pozwolił, by Pychowiance stała się krzywda.
O losach meczu zadecydowała 82 minuta. Wtedy to, Sławomir Sukta, stojąc 30 metrów od bramki, tyłem do niej, przyjął piłkę i wspaniałym strzałem umieścił ją niemal w okienku bramki Bronowickiego. Gol marzenie... która bramka była najpiękniejsza? Trudno orzec.
Gospodarze próbowali jeszcze atakować, lecz defensywa Pychowianki grała pewnie.
Trzy punkty zostały zainkasowane, to najważniejsze.
Teraz trzeba wytrzymać próbę nerwów w meczu z Salvą, by móc cieszyć się z awansu. Wszak koniec wieńczy dzieło...

Komentarze

Brak komentarzy
Galeria
Galeria niedostępna
Protokół meczowy
Bramki:
0:1 M.Wojas 1 min
1:1 14 min
1:2 S.Sukta 18 min
2:2 67 min
2:3 M.Szczypczyk 70 min
2:4 S.Sukta 80 min

Pychowianka:
J.Wojnar
Å.Górecki
P.Fitt
W.Borkowski
(86 min J.Piórkowski)
Å.Góral
S.Sukta
M.Pałach
J.Zegarmistrz
(85 min J.Pałach)
M.Szczypczyk
T.Piórkowski
(82 min O.Patnaik)
M.Wojas

Widzów:
40