2016-11-06 17:24:51 - Solo
Data meczu: 2016-11-06 14:00:00
Opis meczu
Niestety, po bardzo słabym występie, Pychowianka z niedzielnego wyjazdu do Pozowic przywiozła bagaż trzech goli oraz bardzo złe wrażenia z piłkarskich poczynań.
W przeciwieństwie do większości spotkań w tej rundzie, tym razem Trener Zalas nie miał tzw. „problemu bogactwa”. Kadra meczowa składała się jedynie z trzynastu osób, w tym rezerwowego golkipera – niezniszczalnego i niezawodnego w trudnych momentach Jarosława Wojnara. Pomimo takiego stanu rzeczy, nikt chyba nie spodziewał się aż tak słabej postawy zawodników z Pychowic.
Pierwsze minuty wyglądały obiecująco. Już po stu osiemdziesięciu sekundach gry mogliśmy objąć prowadzenie ale niestety znakomitego podania Lorka nie wykorzystał „Siwy”. Do około dziesiątej minuty Pycho było stroną przeważającą i można było mieć nadzieję, że spotkanie na trudnym terenie przyniesie punkty Pychowiance.
Niestety, po pierwszych pretensjach do Sędziego spotkania, wystosowanych przez Andrzeja Jarzębaka (obejrzał żółtą kartkę), jego koledzy postanowili wziąć z niego przykład, zamiast zająć się graniem w piłkę i skupić na nadrzędnym celu w meczu piłkarskim – wyniku korzystnym dla reprezentowanej przez siebie drużyny. W tym fragmencie gry zupełnie niepotrzebnie w gorące dyskusje z arbitrem wdawali się Kuzyk (również żółta kartka), Solak i kilku innych zawodników. Przede wszystkim cierpiała na tym gra Pychowianki a i postawa szczególnie sędziego asystenta pozwala sądzić, że nie zyskaliśmy jego przychylności.
Pozowianka może nie stwarzała stuprocentowych sytuacji ale gra toczyła się niemal cały czas na naszej połowie i piłka co rusz przelatywała przez pole karne Fabryczewskiego bądź w okolicach jego bramki. Gdy wydawało się, że do przerwy będzie 0:0 i Trener Zalas będzie miał szanse ugasić wyjątkowo gorące tego dnia głowy piłkarzy Pycho, przeżyliśmy szybką huśtawkę nastrojów. Najpierw Balicki otrzymał piłkę z głębi pola i znalazł się właściwie oko w oko z bramkarzem ale jego uderzenie z szesnastego metra było niestety mocno niecelne. Za to dosłownie po chwili, w 42. minucie spotkania faulował tuż przed polem karnym Jarzębak a gospodarze wykorzystali wybicie piłki przed siebie „Fabera” i zrobiło się 1:0.
Po przerwie gra wyglądała tak, jakby goście postanowili w tym pojedynku już tylko statystować. Niewymuszone błędy, brak pomysłu na rozegranie akcji, stosunkowo szybko stracone dwa gole (58. i 70. minuta) i było po meczu. Jedyny pozytyw tej części gry to strzał z rzutu wolnego w poprzeczkę Piotra Mrozka. Dokładając do tego scenariusza wyrzucenie na trybuny Trenera i szybkie dwie żółte kartki „Sola” osłabiające „Pycho” na ostatnie minuty i mamy niestety obraz bardzo smutnego popołudnia.
Naprawdę nasza Drużyna musi zastanowić się nad tym, czy w meczach B klasy jest sens dyskutować z Sędziami (o ile w jakiejkolwiek klasie rozgrywkowej jest).
Powyższe w żadnym przypadku nie jest usprawiedliwieniem dla postawy rozjemców tego spotkania. Z relacji obserwatorów wynika, że z pewnością jedna bramka została uznana absolutnie nieprawidłowo (ręka zawodnika przy przyjęciu piłki przed bramką na 3:0) a przynajmniej dwie pomyłki sędziego asystenta w pierwszej połowie to było istne kuriozum. Dodatkowo sposób bycia tego Pana pozostawia mocne wątpliwości co do jego umiejętności komunikowania się ze społeczeństwem.
Szkoda, że w takim towarzystwie przyjechał główny sędzia Piotr Kaczmarek, którego do tej pory mogliśmy jedynie chwalić za boiskowe poczynania. Teraz, już na chłodno, wypada przeprosić za naszą niedzielną postawę ale i zaapelować o wymianę asystenta oraz jednak próby lepszego „ustawienia” spotkania bo nerwowość zawodników nie bierze się z niczego. Z lekkim przymrużeniem oka: Panie Piotrze, życzymy Panu aby był Pan zdecydowanie lepszym sędzią niż my piłkarzami a do tego potrzebne są nieco lepsze występy niż w niedzielę
.
Relacja na żywo
Komentarze
1:0 21 min
2:0 55 min
3:0 74 minŻółte kartki:
A.Jarzębak 7 min
K.Kuzyk 28 min
W.Solak 71 min
Å.Dulemba 72 min
W.Solak 77 minCzerwone kartki:
W.Solak 77 minPychowianka:
(65 min J.Pałach)Widzów:
