2016-04-30 19:39:59 - Pio
Data meczu: 2016-04-30 17:30:00
Opis meczu
Po bramkach Łukasza Kostrza, Łukasza Dulemby i jednym trafieniu samobójczym Pychowianka pokanała TKKF Kliny 3-0.
Mecz z Klinami miał trzy fazy: w pierwszej, jak to mamy ostatnio w zwyczaju, oddaliśmy pole rywalom, czekając na ataki, w drugiej przejeliśmy inicjatywę, by w trzeciej dominować.
Przez pierwsze 20 minut rywale lepiej rozgrywali piłkę i byli częściej w jej posiadaniu, podczas gdy my mieliśmy problem, żeby zorganizować się w obronie, przez co trudniej było nam wyprowadzić składną akcję. Goście czuli się dość pewnie i swobodnie rozgrywali swoje akcje do momentu, w którym zagęściliśmy środek pola i zaczęliśmy grać agresywniej. Od razu przełożyło się to na zagrożenie pod bramką przyjezdnych, jednak świetne zagrania Kostrza seryjnie marnował tego dnia "Siwy".
W 32 minucie, po wstrzeleniu piłki w pole karne przez Sławka Suktę, obrońca gości chcąc wyręczyć swojego bramkarza, skierował piłkę do własnej bramki, 1:0!
Na drugą połowę wyszliśmy zmotywowani i od razu chcieliśmy rozstrzygnąć losy spotkania. Dobrze dysponowany "Eto" stwarzał największe zagrożenie pod bramką rywali, posyłając prostopadłe podania, ale w 52 minucie zdecydował się na indywidualną akcję, padł na murawę po starciu z obrońcą przy końcowej linii w polu karnym i sędzia odgwizdał mocno kontrowersyjnego karnego. Zawodnicy Klin nie mogli się pogodzić z decyzją sędziego i po wymianie zdań, obrońca gości został ukarany czerwoną kartką za zwrot "Pan jest tutaj głównym". Dopiero po interwencji sędziego liniowego, arbiter cofnął decyzję o czerwonej kartce, a drużyna z Klin łatwiej przyjęła wątpliwego karnego.
Do karnego podszedł rzadko mylący się Wojciech Solecki, jednak jego strzał z jedenastego metra zatrzymał się na poprzeczce. Wydawało się, że goście będą jeszcze w grze, ale bardzo szybko wykorzystaliśmy rozluźnienie w szykach obronnych rywali i jeszcze w tej samej akcji, odzyskaliśmy piłkę, ta trafiła do Łukasza Kostrza, a nasz snajper najpierw położył bramkarza, a później strzelił do pustej bramki i mógł cieszyć się z pierwszej bramki w tej rundzie w barwach Pycho, 2-0!
Od tego momentu Kliny straciły chęć do gry, a szanse próbowały sobie wypracowywać długimi podaniami - bezskutecznie. Rozpędzona Pychowianka stwarzała kolejne akcje, ale marnowali je kolejno Dulemba, Stochel i Balicki, aż wreszcie w 63 minucie "Siwy" się przełamał i strzelił trzecią bramkę w trzecim kolejnym meczu, 3-0!
Do końca spotkania przeważaliśmy, ale wynik nie uległ zmianie, Pychowianka wygrała zasłużenie i wskoczyła na piąte miejsce w tabeli.
Wyniki 17 kolejki:
Tabela:
Komentarze
0:1 32 min
1:1 Å.Kostrz 55 min
2:1 Å.Dulemba 63 minŻółte kartki:
Å.Kostrz 44 min
W.Solak 89 minPychowianka:
(57 min A.Stochel)
(70 min R.Krasny)
(79 min W.Syrek)
(85 min S.Sowa)Widzów:
