2016-04-11 23:17:02 - Pio
Data meczu: 2016-04-09 17:00:00
Opis meczu
Derbowy pojedynek mógł mieć tylko jednego faworyta. Solidnie wzmocniona w ataku Pychowianka wypunktowała gospodarzy, a kibice którzy pomimo ninajlepszej aury pojawili się w Piekarach, oglądali popis siły ofensywnej Pycho i grad bramek.
Gdyby mecz z Płomieniem kończył rundę, podobnie jak to miało miejsce jesienią, napisałbym że Pychowianka postawiła odwiecznego rywala pod ścianą i dokonała egzekucji przez rozstrzelanie.
W sobotę pogoda była typowo angielska, boisko świetnie przygotowane, kadra liczyła 17 zawodników, trener w końcu miał pozytywny ból głowy. Od pierwszych minut byliśmy mocno skoncentrowani i pierwsze minuty, choć były nieco chaotyczne, zdecydowanie należały do nas. Już na samym początku meczu oko w oko z bramkarzem stanął nowy nabytek Pycho"Siwy", jednak górą był bramkarz gospodarzy. W kilku sytuacjach zabrakło zrozumienia, a do tego sędzia, który od początku był albo zagubiony, albo niezdecydowany - kiedy obrońca wyciął przed polem karnym wychodzącego na czystą pozycję Jelona, arbiter nie pokazał nawet żółtej kartki. Przewagę udokumentował Marek Pałach fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego, 0-1!
Po bramce zamiast ruszyć na przeciwnika, oddaliśmy pole i mecz stał się bardziej wyrównany. Płomień wykorzystał fragment spotkania, w którym straciliśmy kontrolę nad meczem i po kilku kontrach doprowadził do wyrównania. Po strzelonej bramce gospodarze atakowali tyle śmielej, co chaotycznie, a my momentami dostosowywaliśmy się poziomem do przeciwnika. Przełom nastąpił wraz z rzutem wolnym, do którego ponownie podszedł Maro, który tym razem kapitalnie dośrodkował w pole karne, najwyżej wyskoczył Jeleń i pewnie pokonał bramkarza, 1-2!
Jeszcze przed przerwą doszło do groźnej sytuacji w naszym polu karnym - Juri został staranowany przez zawodnika gospodarzy i z rozciętą głową musiał opuścić boisko, kary w postaci kartki brak.
 fot. Kriz Barvsson/PLO-PYCH-17.jpg)
Druga połowa już zdecydowanie lepsza w wykonaniu Pychowianki. Płomień stawiał opór jedynie do bramki na 1-3, którą po rzucie karnym zdobył Łukasz Balicki, później nastąpiła egzekucja. Jeszcze raz na listę strzelców wpisał się Baligol i dwukrotnie Grzegorz Jeleń niepozostawiając złudzień, kto tego dnia był lepszy.
Pod koniec spotkania ponownie bezmyślnością popisał się zawodnik gospodarzy (ten sam co w pierwszej połowie), robiąc wślizg na wysokości uda i znów bez bez upomnienia!
 fot. Kriz Barvsson/PLO-PYCH-62.jpg)
Podsumowując mecz mógł się podobać, gdyż padło wiele bramek, jednak siłę drużyny poznamy w dalszej części rundy w meczach z zespołami, które będą walczyć o wyższe cele w tym sezonie. Derbowy pojedynek pokazał, że musimy popracować nad grą w defensywie, odbiorem i spokojnym rozegraniem piłki, bo najczęściej po naszych stratach własnych Płomień stwarzał najgroźniejsze sytuacje.
Skład Pychowianki:
Fabryczewski - Ferdek, Kuzyk, M.Pałach, Lorek (Solak) - Sukta (Dyba), Mrozek, Balicki, Ł.Góral (Czułowski) - Jeleń (Ł.Kostrz), Dulemba
Wyniki 14 kolejki:
Tabela:
Komentarze
0:1 M.Pałach 4 min
1:1 10 min
1:2 G.Jeleń 19 min
1:3 Å.Balicki 50 min
1:4 Å.Balicki 55 min
1:5 G.Jeleń 60 min
1:6 G.Jeleń 65 minŻółte kartki:
P.Mrozek 76 minPychowianka:
(70 min M.Czułowski)
(76 min Å.Kostrz)
(45 min W.Solak)
(65 min D.Dyba)Widzów:
