Świątecznie z... Tomaszem Marczakiem
Najlepszy prezent w życiu, jaki otrzymałeś pod choinkę to?
Chyba nadal na taki czekam.
A w tym roku chciałbym otrzymać?
Uprząż wspinaczkowa żebym wspinając się nie upadł i głupiego ryja nie rozwalił.
Kiedy dowiedziałeś się, że Świętego Mikołaja nie ma. A może on jednak istnieje?
Nie rozumiem pytania.
Ulubiona potrawa przy Wigilijnym stole?
Proste, pierogi ruskie.
Kolędy…śpiewam, unikam, nie lubię?
Raczej unikam, nie przepadam za świątecznym repertuarem.
Prezenty dla bliskich. Kupuję z wyprzedzeniem, czy czekam na ostatnią chwilę?
Zawsze planuję zrobić z wyprzedzeniem, zwykle kończy się robieniem prezentów pod presją czasu.
Choinkę ubieram, czy czekam aż będzie przystrojona?
Różnie z tym bywa, jeśli mam okazję to ubieram.
Świąteczna tradycja, którą najbardziej lubię to?
Pół żartem, pół serio „pasterka na moście i …” jak w utworze zespołu 52 Dębiec.
Święta ze sportem, czy totalny chillout?
Zupełny luz, ewentualnie jakiś spacer.
Z Pychowianki do świątecznego stołu zaprosiłbym?
Tomasza Piotrowskiego, człowieka o nienagannych manierach, który żadnej setki (przy stole) nie zmarnuje.
W 2021 roku najbardziej podobało mi się…?
Wakacje w słonecznej Kalabrii.
A rzecz o której chciałbym zapomnieć?
Nie mam wątpliwości, że chciałbym jak najszybciej zapomnieć o zerwaniu więzadeł w kolanie.
Postanowienia na 2022 rok?
Sumienna praca nad powrotem do zdrowia i na boisko.
