2013-10-21 21:52:57 - DZ, PychoFan
Data meczu: 2013-10-20 15:00:00
Opis meczu
Pierwsza połowa nie przyniosła zbyt wielu emocji. Na równej, choć grząskiej murawie przeważała Pychowianka, lecz sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Więcej szans pomimo mniejszego posiadania piłki, posiadał Libertów. W 5 minucie, po ładnym strzale z wolnego, bramkarskim kunsztem popisał się Wolnik. Groźnie było też w 21 minucie, gdy po akcji gospodarzy, piłka przeleciała obok naszego słupka. W 27 minucie, strzelał Olko i piłka wylądowała w samym "okienku". Na szczęście dla miejscowych, było to okno budynku klubowego a pani z "kiosku" odetchnęła z ulgą, nie ponosząc zbytnich strat. Na bramkę przeciwników uderzał dwukrotnie Piotr Góral, lecz były to zbyt lekkie strzały.
Po przerwie obchodzącego urodziny Cieplińskiego, zmienił Kamil Piórkowski i już po kilku minutach, został doskonale obsłużony przez Mrozka, jednak strzał Kamila, minął światło bramki. Napastników wyręczył Wojciech Solak. W 48 minucie otrzymał ładne podanie od K.Piórkowskiego i mierzonym strzałem nie dał szans bramkarzowi. Akcje "Pycho" nabierały tempa. Aktywny był, rozgrywający znakomite zawody Ferdek, ciągnął do przodu "Młody Kasza", próbował Balicki. Trzykrotnie przed szansą stawał K.Piórkowski, jednak brakowało szczęścia....Co nie udawało się przyjezdnym, udało się gospodarzom. Po kontrze w 60 minucie, doprowadzili do wyrównania. Największe emocje czekały nas jednak w samej końcówce spotkania. Niestety, oprócz czysto sportowych "popis" dali sędziowie meczu. Najpierw w 86 minucie, z rożnego zagrywali gospodarze, gdy piłka znalazła się już w obrębie naszego pola karnego, arbiter zagwizdał...no właśnie co ??? Tego nie wiedzieli kibice i piłkarze obu drużyn. Część zawodników, myśląc że sędzia przerywa grę stanęła, jeden z piłkarzy Libertowa przepięknie strzelił pod spojenie, lecz Wolnik sobie tylko znanym sposobem obronił strzał. Po meczu rozjemca twierdził iż gwizdkiem nakazał wykonanie kornera....ale czemu w momencie gdy piłka była już dawno w grze ? To tak samo tajemnicze jak zagadka Bursztynowej Komnaty...Za moment pomylił się kolejny raz, gdy Góral faulowany był w naszym polu karnym i nie przerwał gry. Ale popis nieudolności nastąpił w 93 minucie, dyktując kuriozalny rzut karny dla Libertowa. Solak próbował powstrzymać rywala, ten przeskoczył nad nogami naszego obrońcy i przewrócił się. Trybuny zawrzały, jednak sprawiedliwości stało się zadość...Egzekutor "jedenastki" pomylił się jeszcze bardziej niż sędzia i strzelił obok słupka. Za chwilę arbiter zagwizdał po raz ostatni. Remis jest wynikiem sprawiedliwym.
Pychowiankę pochwalić należy za walkę, wzajemne wspomaganie się przez zawodników, jakiego dawno nie było. Widać było nie skład a DRUŻYNĘ, kibice obu drużyn choć z pewnym niedosytem ( wygrywać chce każdy ), opuszczali zawody zadowoleni.
Pychowianka a zwłaszcza redakcja, pragnie podziękować działaczom z Libertowa za miłe przyjęcie i pomoc. Gratulujemy pieknego, zadbanego obiektu i życzymy powodzenia w dalszych rozgrywkach !
Po meczu powiedzieli:
Beata Wróblewska: "Myślę, że wynik meczu w jakimś sensie właściwie odzwierciedla to, co działo się na boisku. Było chaotycznie i dużo niedogranych sytuacji. Gdybym miała powiedzieć, kto w tym meczu był lepszy, to dałabym takie właśnie 1:1. To przełomowa runda dla Pycho, bo pierwsza w A klasie i tak staram się sobie tłumaczyć to zamieszanie i nerwy. Jednak niektórych decyzji sędziego nie jestem w stanie wytłumaczyć sobie niczym. Żartobliwie rzucone z pierwszym gwizdkiem "Ej, on jest rudy, będzie z nim ciężko" nie śmieszyło już tak w ostatnich minutach meczu. Z pozytywów: bardzo dobry mecz w wykonaniu naszego nowego zawodnika- Kaszki Juniora. Wciąż jednak czekam na bramkę z kolanka Pana redaktora"
Wojciech Solak: "W meczu z Libertowem pokazaliśmy danie firmowe a'la Pychowianka z sezonu 2013/2014. Czyli słabą pierwsza połowę, z dużą ilością okazji strzeleckich rywala oraz zdecydowanie lepszą drugą część gry, w trakcie której sami mogliśmy się pokusić o zdobycie 3 - 4 bramek. Ale w przekroju całego spotkania, mimo remisu który z cała pewnością nas nie satysfakcjonuje, dało sie zauważyć niesamowicie ważną w perspektywie dalszych wyników zespołu wyjątkową jedność drużyny i walkę o każdy przysłowiowy centymetr boiska. Żal trzech punktów, które mogły pojechać do Pychowic bo po bramce strzelonej na początku drugiej połowy gra coraz lepiej się "kleiła" i mieliśmy swoje okazje na drugiego czy nawet trzeciego gola. Z drugiej jednak strony Paweł Wolnik kilkukrotnie uchronił nas przed utratą bramki a pamiętając o przestrzelonym przez Libertów karnym w 94 minucie trzeba przyjąć ten punkt z szacunkiem. Oby z tego meczu na stałe został taki poziom waleczności drużyny a punktów będzie przybywać bo ta drużyna naprawdę potrafi grać w piłkę."
Relacja na żywo
Komentarze
0:1 W.Solak 48 min
1:1 60 minŻółte kartki:
D.Śmiertka 55 min
W.Solak 90 minPychowianka:
(46 min K.Piórkowski)Widzów:
