Nr konta bankowego: 32 1090 1665 0000 0001 3140 2240
2006-07-05 23:59:59 - DZ
Pychowianka Kraków - Iskra Czułów 1:2
Data meczu: 2004-06-06 17:00:00
BRAMKI: Sławomir Sukta
PYCHOWIANKA: Wojnar - Sukta, Szczypczyk, D.Kolorus, Ł.Górecki - Łyś, Wojas, K.Kolorus, Kawalec - Poniedziałek, Łagowski (75 min Musiał)
ŻÓŁTE KARTKI: Sukta, Szczypczyk
WIDZÓW: ok.120 (ok.30 z Czułowa)
Mecz z liderem tabeli był kolejnym z cyklu trudnych. Niestety, pomimo wielkiej ambicji i walki gracze Pychowianki nie sprostali rywalowi. Na taki przebieg spotkania wpłynęła szybko stracona bramka. Już w 2 minucie spotkania goście przeprowadzili kontrę. Napastnik Iskry wymanewrował kilku naszych obrońców i Jarosław Wojnar był bez szans. W 5 minucie lewym skrzydłem pognał Sławomir Kawalec ale akcja nie zakończyła się celnym strzałem. Po upływie kwadransa gry pięknym strzałem z rzutu wolnego popisał się Mirosław Poniedziałek. Po uderzeniu z około 15 metrów piłka trafiła w poprzeczkę, główką próbował dobijać Piotr Łagowski, niestety niecelnie. Trzy minuty później, kontra Iskry i Wojnar z najwyższym trudem broni. W rewanżu kontra Pychowianki, faul na Łagowskim i rzut wolny. Do piłki podchodzi Dawid Łyś, strzela po ziemi, ale bramkarz nie daje się zaskoczyć. Rzuty wolne były zresztą domena tego meczu. W 42 minucie Sławomir Sukta popisał się fantastycznym uderzeniem - rzut wolny z ok. 30 metrów. Pięknie uderzona futbolówka wylądowała niemal w okienku bramki rywali. Nieco wcześniej piłkarze Iskry zdobyli gola, ale arbiter dopatrzył się spalonego. W pierwszej części gry należy odnotować jeszcze piękne zagranie Ł.Góreckiego do Kawalca, ze strony gospodarzy. Jednak gdyby nie fantastyczna postawa Jarosława Wojnara w bramce, wynik byłby korzystny dla Czułowian. W 28 min. wygrał on pojedynek z dwoma zawodnikami Iskry, w 31 przerwał podanie w pole karne a w 33 min wybiegiem na 20 metrów uratował zespół. Druga część, podobnie jak pierwsza zaczęła się od utraty gola. Do piłki wrzuconej w pole karne wybiegł Jarosław Wojnar, piłka dziwnie rotowała myląc golkipera. Jednak jeszcze wcześniej, to dzięki niemu utrzymywał się wynik remisowy. Dwie minuty wcześniej napastnicy Iskry znaleźli się sam na sam z bramkarzem, ale nie wykorzystali sytuacji. W 52 minucie w zamieszaniu pod bramką Iskry zabrakło zimnej krwi, w 60 zaś Michał Szczypczyk wybija piłkę z pustej bramki. Do końca meczu trwała wyrównana walka, wprawdzie więcej strzałów oddali goście ( w 72 min zdobyli gola, lecz wcześniej jeden z piłkarzy zagrał ręką), ale piłkarze z Pychowic robili co mogli by wygrać mecz. Najwięcej strzałów gospodarze oddali z rzutów wolnych - co było raczej efektem twardej, niż brutalnej gry Iskry. Spotkanie mogło się podobać, należy zauważyć iż arbiter w z o r o w o prowadził zawody, co rzadko zdarza się na boiskach C-klasy. Goście, pomimo dwóch nieuznanych goli, także tylu żółtych kartek (niesportowe zachowanie) ani przez moment nie negowali jego decyzji. Co do sportowego przebiegu spotkania duża w tym zasługa trenera Iskry, który uspokajał swych piłkarzy niezadowolonych z przebiegu gry. Miło gościć takie ekipy, które (zarówno piłkarze jak i kibice) potrafią czuć i kochać sport.
Komentarze
Bramki:

0:1 2 min

1:1 S.Sukta 42 min

1:2 47 min
Żółte kartki:

M.Szczypczyk min

S.Sukta min
Pychowianka:
J.Wojnar
S.Sukta
M.Szczypczyk
D.Kolorus
Å.Górecki
D.Łyś
M.Wojas
K.Kolorus
S.Kawalec
M.Poniedziałek
P.Łagowski

(75 min P.Musiał)