baner
Nr konta bankowego: 32 1090 1665 0000 0001 3140 2240
Strefa członkowska
2006-07-05 23:59:59 - DZ
Pychowianka Kraków - Jutrzenka Giebułtów 1:0

Data meczu: 2004-08-29 17:00:00

Opis meczu

BRAMKI: Łyś - 25 min

PYCHOWIANKA: Wojnar - Balon, D.Kolorus, Szczypczyk, Ł.Górecki - Sukta, K.Kolorus (65 min Mastek), Łyś, Kawalec (72 min Kosiński) - Poniedziałek, Wojas 

ŻÓŁTE KARTKI: Sukta

WIDZÓW: ok. 90

   Zgodnie z oczekiwaniami, spotkanie z Jutrzenka należało do trudnych, a zgromadzonym kibicom dostarczyło nie lada emocji. Mecz, pomimo panującego upału, toczył się w szybkim tempie, a zawodnicy zostawili na boisku wiele zdrowia. Jako pierwsi zaatakowali gospodarze. W 2 minucie składna akcja Wojas-Poniedziałek, niestety sędzia odgwizdał spalonego. Chwilę później z dystansu uderzył Dawid Łyś. Pokonać bramkarza Jutrzenki starali się również D.Kolorus oraz Poniedziałek. Od 10 minuty lekką przewagę zaczęli osiągać goście. Raz Łukasz Balon uratował sytuację wybiciem na róg, drugim razem w sporym zamieszaniu na naszym polu karnym piłka nie znalazła drogi do celu. Około 15 minuty na boisko przy ul.Tynieckiej zawitał popularny "Szeryf" i piłkarze Pychowianki jakby zmobilizowani jego przybyciem zaczęli ponownie dochodzić do głosu. W dogodnej sytuacji znalazł się M.Poniedziałek, po jego strzale gospodarze wywalczyli rzut rożny, za chwilę groźnie strzelał na bramkę Dawid Łyś. W 18 minucie ponownie popularny "Wtorek" miał szansę na zdobycie gola. Wykonał sprint z piłką, znalazł się w okolicy 12 metra i gdyby nie próbował sam strzelać, a poddał do znajdującego się obok Wojasa mogłoby być 1:0 dla Pychowianki. Szturm miejscowych przyniósł w końcu efekt. W 25 minucie z wolnego wrzucał Daniel Kolorus. Na biernym spalonym znajdowało się dwóch graczy z Pychowic, jednakże będący na czystej pozycji Dawid Łyś głową umieścił piłkę w siatce. Radość piłkarzy i kibiców byłą niezmierna. Jeszcze w pierwszej części gry ten sam piłkarz uderzał z dystansu, podobnie uczynił Krzysztof Kolorus. W rewanżu dwukrotnie swym kunsztem musiał wykazać się Jarosław Wojnar. Druga połowa zaczęła się od ataków przyjezdnych. Najpierw z opresji wyratował drużynę D.Kolorus a w 52 minucie ostro interweniował M.Szcypczyk i gracze Jutrzenki domagali się kartki za interwencję na pograniczu faul. Co by nie mówić nie byli bez racji. Dwie minuty później atak Pychowianki i ponownie "Wtorek" nie widział w polu karnym lepiej ustawionego kapitana gospodarzy M.Wojasa. Ten drugi w 55 min. próbuje strzału z dystansu. Cała druga połowa to okres wymiany ciosów. Walka "wet za wet", kości czasami trzeszczały, jednakże na szczęście wszystko w ramach fair. W 71 min rzut wolny pośredni z pola karnego wykonują gracze z Giebułtowa, na szczęście zawodnicy z Pychowic opanowywują sytuację. W 79 minucie sędzia błędnie odgwizduje spalonego, na którym rzekomo znalazł się Poniedziałek. Chwilę później przyjezdni wykonują rzut wolny - strzał nad poprzeczką. Jeszcze nie koniec emocji. Na prawym skrzydle piłkę wyłuskuje Poniedziałek, ale gracze Jutrzenki wybijają na róg. Za chwile dochodzi do zamieszania na polu karnym Giebułtowian. Ci w rewanżu kontrują, lecz M.Szczypczyk jest na posterunku. Końcowy gwizdek sędziego i zwycięstwo staje się faktem.
     Mecz naprawdę dobry. Rywale pomimo porażki postawili spore wymagania i o trzy punkty nie było łatwo. Spotkanie toczone w dobrym tempie. Wreszcie zawodnicy Pychowianki nauczyli się strzelać z daleka, nie bojąc się takich uderzeń. Ciężar rozgrywania piłki wzięli na siebie Łyś i K.Kolorus. Z głębi pola wspierał ich D.Kolorus. Poprawna gra defensywy i być może przełomowy mecz Ł.Balona, który to mimo iż kilkukrotnie poturbowany dotrwał do końca. O walce świadczą również rozbita warga bohatera spotkania Dawida Łysia oraz sińce po okiem Sławka Kawalca. Oglądaliśmy walczącą do upadłego drużynę Pychowianki i taką postawę należy chwalić. Trener Pychowianki Wacław Jasieniak: "Dziękuję chłopakom za ambitną postawę i zwycięstwo. Dla tak znakomitych kibiców jak nasza publiczność warto grać. Mam nadzieję, iż w kolejnych meczach moi podopieczni zagrają równie ambitnie a i dorobek punktowy zostanie zwiększony".

Komentarze

Brak komentarzy
Galeria
Galeria niedostępna
Protokół meczowy
Bramki:
1:0 D.Łyś 25 min

Żółte kartki:
S.Sukta min

Pychowianka:
J.Wojnar
Å.Balon
D.Kolorus
M.Szczypczyk
Å.Górecki
S.Sukta
K.Kolorus
(65 min P.Mastek)
D.Łyś
S.Kawalec
(72 min T.Kosiński)
M.Poniedziałek
M.Wojas

Widzów:
90