baner
Nr konta bankowego: 32 1090 1665 0000 0001 3140 2240
Strefa członkowska
2006-07-05 23:59:59 - DZ
Pychowianka Kraków - Tonianka II Tonie 5:1

Data meczu: 2004-09-11 16:00:00

Opis meczu

BRAMKI: Poniedziałek x 3, K.Kolorus, Ł.Górecki

PYCHOWIANKA: Wojcieszak - Tarnowski, Szczypczyk, Pasierb, Ł.Górecki - Sukta (80 min Mastek), K.Kolorus, Łyś, D.Kolorus - Poniedziałek, Wojas 

ŻÓŁTE KARTKI: brak

WIDZÓW: ok 70

 Mecz rozpoczął się z 25-minutowym opóźnieniem, gdyż goście mieli problem z dotarciem na czas do Pychowic. W ekipie gospodarzy zabrakło kontuzjowanego podczas meczu z Bronowianką Jarosława Wojnara (minimum 14 dni przerwy) oraz Sławomira Kawalca Po raz pierwszy przed własną publicznością bramki strzegł Maciej Wojcieszak i zagrał poprawnie. Drugim absolutnym debiutantem był Bartosz Pasierb, który wraz z Michałem Szczypczykiem strzegł "tyłów". Jego gra jak najbardziej przypadłą do gustu zarówno szkoleniowcowi jak i publiczności. Podrażnieni porażką w meczu z Bronowianką piłkarze z Pychowic za wszelką cenę pragnęli odzyskać zaufanie kibiców. Tylko komplet punktów pozwalał na kontakt z czołówką tabeli. Pierwsze 10 minut spotkania, to wzajemne badanie sił. Gra toczyła się w środkowej strefie boiska. Jako pierwsi strzał na bramkę rywali oddali miejscowi. Jednak to kontra Tonianki w 13 jak się okazało pechowej minucie przyniosła im gola.0:1. Niewiele brakło, aby idący za ciosem goście drugi raz cieszyli się z uzyskania bramki. W rewanżu w 18 minucie crossową akcję przeprowadził M.Poniedziałek, lecz nikt nie poszedł mu w sukurs i skończyło się na strzale z boku boiska. W 19 minucie z własnego pola karnego długim podaniem popisał się B.Pasierb w okolicach 16-tki piłkę przejął Poniedziałek, zagrał do Wojasa, strzał kapitana drużyny głową z linii bramkowej wybił obrońca. Gracze z Pychowic pomiędzy 20 a 25 minutą trzykrotnie znajdowali się zdaniem sędziego na pozycji spalonej. Jednak ambitna postawa została w 28 minucie nagrodzona. Po przedryblowaniu obrońców Tonianki celnym strzałem popisał się najskuteczniejszy zawodnik gospodarzy Mirosław Poniedziałek i zrobiło się 1:1. Niedługo później dwukrotnie uderzał Dawid Łyś a w 32 min S.Sukta zdobył prowadzenie, z tym iż arbiter nie dał się nabrać na gola zdobytego ręką... w 34 minucie po solowej akcji "Wtorek" kieruje futbolówkę do siatki i Pychowianka obejmuje prowadzenie 2:1 ! Na tą chwilę czekali piłkarze, którzy mogli wreszcie zadedykować "kołyskę " trenerowi Wacławowi Jasieniakowi, który to kilkanaście godzin wcześniej został dziadkiem. SERDECZNE GRATULACJE !!! Na 3 minuty przed przerwą mogło być, a nawet powinno 3:1 dwukrotnie z ok 5 metrów uderzał M.Wojas a raz D.Kolorus, jednak golkiper rywali wychodził obronną ręką. Do przerwy więc jednobramkową zaliczkę wypracowali gospodarze. Zaraz po pauzie w 47 min bliski szczęścia był Poniedziałek, a w 49 min Łukasz Górecki zażegnał niebezpieczeństwo pod naszą bramką. Między 56 a 60 minutą przed szansą na podwyższenie stają kolejno: Łyś, Wojas, K.Kolorus, Poniedziałek ale rewelacyjnie spisuje się bramkarz gości- najlepszy piłkarz w swym zespole. W rewanżu w 63 min. formę M.Wojcieszaka sprawdzają napastnicy Tonianki. Trzeci gol dla zaciekle atakujących gospodarzy padł w 70 minucie. Piłkę pomiędzy nogami interweniującego bramkarza umieścił Krzysztof Kolorus i ku uciesze publiczności wynik brzmiał 3:1. Idący za ciosem gracze z Tynieckiej dwie minuty później przeprowadzili chyba najpiękniejszą akcję meczu. Dośrodkowanie z prawej strony Sukty, głową przedłużył do M.Poniedziałka Dawid Łyś, a ten również główką nie dał szans bramkarzowi gości...4:1 !!! Wynik spotkania ustalony został w 85 minucie. W pole karne z lewej strony wbiegł Łukasz Górecki i strzałem po ziemi zdobył swą pierwszą bramkę dla Pychowianki. Gdy wydawało się, iż nic ciekawego już się nie wydarzy sędzia podyktował karnego "z kapelusza" i ekipa Tonianki mogła zmniejszyć rozmiary porażki. Jednak egzekutor "jedenastki" uderzył ponad poprzeczką... Mecz udany dla graczy Pychowianki, którzy trenerowi, publiczności a w szczególności sobie sprawili miły prezent. Udane debiuty nowych piłkarzy jaki i pierwszy gol wiceprezesa Klubu Łukasza Góreckiego muszą cieszyć. W szczególności gol popularnego "Blondiego" daje wiele satysfakcji. Będzie on zapewne nagrodą za trud włożony w funkcjonowanie Klubu.

Komentarze

Brak komentarzy
Galeria
Galeria niedostępna
Protokół meczowy
Bramki:
0:1 13 min
1:1 M.Poniedziałek 28 min
2:1 M.Poniedziałek 34 min
3:1 K.Kolorus 70 min
4:1 M.Poniedziałek 72 min
5:1 Å.Górecki 85 min

Pychowianka:
M.Wojcieszak
R.Tarnowski
M.Szczypczyk
B.Pasierb
Å.Górecki
S.Sukta
(80 min P.Mastek)
K.Kolorus
D.Łyś
D.Kolorus
M.Poniedziałek
M.Wojas

Widzów:
70