baner
Nr konta bankowego: 32 1090 1665 0000 0001 3140 2240
Strefa członkowska
2006-07-05 23:59:59 - DZ
TS Węgrzce - Pychowianka Kraków 2:0

Data meczu: 2004-10-16 15:00:00

Opis meczu

BRAMKI: brak :(

PYCHOWIANKA: Wojcieszak - Balon (Kostrz), Pasierb, D. Kolorus, Ł.Górecki - Kopeć (56 min Kosiński), Łyś, K.Kolorus, Sukta - Poniedziałek, Wojas 

ŻÓŁTE KARTKI: Wojcieszak

WIDZÓW: 30 (15 z Pychowic)

Po serii sukcesów zespół Pychowianki doznał porażki. Mecz z niżej notowanym rywalem; goście rozpoczęli bez animuszu i co rusz gorąco robiło się pod ich bramka. Już w 5 minucie dobrą interwencją popisał się Ł.Górecki. W rewanżu w 7 minucie po podaniu Poniedziałka w dogodnej sytuacji znalazł się K.Kolorus, niestety, bez efektu. Kolejną groźną akcję przeprowadzili gracze z Pychowic. W 15 min groźnie uderzył Dawid Łyś, bramkarz paruje piłkę nad poprzeczką, zaś w 20 min z prawej strony nad poprzeczką huknął Rafał Kopeć. Dwie minuty później dwójkowa akcja Wojas - Poniedziałek przynosi tylko rzut rożny. W 24 minucie, jedną z najpiękniejszych akcji meczu zapoczątkował Daniel Kolorus. Najpierw przerwał akcję gospodarzy i wyprowadził kontrę, podał piłkę do Dawida Łysia, który zmusił bramkarza miejscowych do efektownej parady. Kolejne minuty - to okres przewagi Węgrzc. W 28 min Maciej Wojcieszak skutecznie interweniował po strzale z prawej strony boiska. W 32 min w zamieszaniu podbramkowym gospodarze nie potrafili umieścić piłki w siatce, ale już w 39 min było 0:1 Choć zdaniem Pychowianki 2 zawodników TS Wegrzce znajdowało się na spalonym, arbiter uznał gola.
Jeszcze w 41 min ofiarną interwencją zażegnał niebezpieczeństwo Łukasz Balon, a w 43 min Bartosz Pasierb przerwał akcję, po której gospodarze reklamowali rzut karny.
Pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowyn prowadzeniem miejscowych.

     Druga odsłona miała wyrównany przebieg. Szanse (głównie po indywidualnych błędach graczy z Pychowic) mieli gospodarze, zaś bramkarza z Wegrzc niepokoili kolejno Sukta, Łyś, K.Kolorus. Po akcji tego ostatniego z bratem Danielem w dogodnej sytuacji znalazł się M.Poniedziałek, lecz sędzia dopatrzył się spalonego. W 66 min udanie interweniuje Wojcieszak, w rewanżu umiejętności bramkarza rywali sprawdził "Wtorek". W 68 minucie przepięknie z rzutu wolnego( z ok 22 metrów) uderzał Daniel Kolorus, piłka trafiła w poprzeczkę i odbiła się tuż przed linia bramkową. Później kolejno M.Poniedziałek, S.Sukta niepokoili rywali, jednak bezskutecznie. Że stare porzekadło o niewykorzystanych sytuacjach się sprawdza podopieczni Wacława Jasieniaka przekonali się w 80 minucie, kiedy to po kontrze piłka pod rękami Wojcieszaka wpadła do siatki. Tuż przed końcem meczu z ok. 30 metrów strzelał Sukta, jednak wynik pozostał bez zmian. Porażka kiedyś musiała nadejść, szkoda tylko iż z niżej notowanym rywalem. Choć zespołowo gracze z Pychowianki nie spisali się najlepiej, to jednak każdy z nich indywidualnie zagrał dobrze. W osłabionym brakiem M.Szczypczyka, S.Kawalca, R.Tarnowskiego oraz J.Wojnara zespole brakło zgrania i zrozumienia. Na słowa uznania zasłużyli jak zwykle D.Łyś, M.Poniedziałek oraz wszędobylski S.Sukta, który szarpał grę przez całe 90 minut, był wszędzie i nie odstawiał nogi. Pomimo kontrowersji przy pierwszej bramce również arbiter zasłużył na słowa uznania.

Komentarze

Brak komentarzy
Galeria
Galeria niedostępna
Protokół meczowy
Bramki:
1:0 39 min
2:0 80 min

Żółte kartki:
M.Wojcieszak min

Pychowianka:
M.Wojcieszak
Å.Balon
(46 min M.Kostrz)
B.Pasierb
D.Kolorus
Å.Górecki
R.Kopeć
(56 min T.Kosiński)
D.Łyś
K.Kolorus
S.Sukta
M.Wojas
M.Poniedziałek

Widzów:
30