baner
Nr konta bankowego: 32 1090 1665 0000 0001 3140 2240
Strefa członkowska
2006-07-05 23:59:59 - DZ
Tonianka II Tonie - Pychowianka Kraków 2:6

Data meczu: 2005-04-23 17:00:00

Opis meczu

BRAMKI: Kostrz - 15,21; Poniedziałek - 62,73,78,85

PYCHOWIANKA: Wojnar - Kopeć, Szczypczyk, Zegarmistrz, Ł.Górecki - Sukta (85 min Balon), Łyś, Wojas, Kawalec - Poniedziałek, Kostrz

ŻÓŁTE KARTKI: brak

WIDZÓW: ok. 30 ( 10 z Pychowic)

  19 goli w 4 dni tyle to bramek zaaplikowali gracze Pychowianki rywalom. Mecz zaczął się od wzajemnego badania sił. Więcej z gry mieli goście, ale nie przynosiło to aż do 15 minuty efektu. Wtedy to Mirosław Poniedziałek zagrał do Michała Kostrza, ten zaś wyszedł na pozycję "sam na sam" z bramkarzem i trafił do siatki 0:1. Podrażnieni takim obrotem sprawy gospodarze wyprowadzili kontrę, jednak na posterunku był Jacek Zegarmistrz i wybił piłkę sprzed linii bramkowej.

     Chwilę później ładnie uderza "Wtorek", lecz bramkarz Tonianką nie daje się zaskoczyć. Jednak dwie minuty później był bezradny... Wtedy to po akcji całego zespołu piłka wylądowała na 16 metrze pod nogami Michała Kostrza - ten przymierzył niemal w okienko i po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Napór Pychowianki trwał, lecz bramkę zdobyli rywale. W 27 minucie arbiter dopatrzył się nieczystego zagrania w polu karnym i gracz z Tonii z 11 metrów pokonał Jarosława Wojnara. Do końca pierwszej części gry bliżsi zdobycia gola byli piłkarze z ul. Tynieckiej. Bramkę atakowali Sławomir Kawalec, Kostrz, Poniedziałek, po akcji tego ostatniego golkiper wybił piłkę na róg. Dośrodkowanie ze stałego fragmentu gry przejął na głowę Marcin Wojas i piłka omal nie zatrzepotała w siatce. W ostatniej chwili wybił ja obrońca Tonianki.

     Tuż przed przerwą z 30 metrów z rzutu wolnego bramkarza niepokoi Michał Szczypczyk, a akcja Zegarmistrz- Łyś-Kostrz-Poniedziałek nie przynosi rezultatu.

     Po zmianie stron niecelnie z przewrotki uderzał Dawid Łyś, zaś po ładnej kombinacyjnej akcji Kostrz-Poniedziałek rywal znalazł się w nie lada opałach. Gospodarze zaś stanęli przed szansą po niepewnej interwencji "Zegara". W 62 minucie piłkę przejął Mirosław Poniedziałek, po solowej akcji podwyższył na 3:1. Jednak chwilę później strzałem z dystansu rywale zdobyli kontaktową bramkę 2:3.

     73 minuta przyniosła wymianę piłek pomiędzy najlepszymi tego dnia "Wtorkiem" i Kostrzem i po przytomnym podaniu Kostrza "Miro" celnie uderza. 2:4. Najbardziej kuriozalny gol padł jednak w 78 minucie, kiedy to Poniedziałek "na raty" trzykrotnie próbując w końcu pakuje piłkę do siatki. Na pięć minut przed końcem, ponownie super-snajper Pychowianki lokuje piłkę w siatce i ustala wynik meczu na 6:2 dla Pychowianki.

     Drugi z rzędu dobry występ podopiecznych Wacława Jasieniaka. Bardzo dobrą partie zaliczyli obaj napastnicy. Cieszy zwłaszcza przełamanie się Michała Kostrza, który był równorzędnym partnerem dla "Wtorka"

     Na środku pola wystąpił Marcin Wojas i zagrał nieźle. Na skrzydłach pracowali Sławkowie: Kawalec i Sukta; należy im się pochwała. Również para stoperów Zegarmistrz - Szczypczyk coraz lepiej współpracuje. Walka o miejsce w składzie zapowiada się więc ciekawie...

Komentarze

Brak komentarzy
Galeria
Galeria niedostępna
Protokół meczowy
Bramki:
0:1 M.Kostrz 15 min
0:2 M.Kostrz 21 min
1:2 27 min
1:3 M.Poniedziałek 62 min
2:3 64 min
2:4 M.Poniedziałek 73 min
2:5 M.Poniedziałek 78 min
2:6 M.Poniedziałek 85 min

Pychowianka:
J.Wojnar
R.Kopeć
M.Szczypczyk
J.Zegarmistrz
Å.Górecki
S.Sukta
(85 min Å.Balon)
D.Łyś
M.Wojas
S.Kawalec
M.Poniedziałek
M.Kostrz

Widzów:
30