baner
Nr konta bankowego: 32 1090 1665 0000 0001 3140 2240
Strefa członkowska
2006-07-05 23:59:59 - DZ
Pychowianka Kraków - TKKF Kliny Kraków 4:1

Data meczu: 2005-08-28 00:00:00

Opis meczu

BRAMKI: Ł.Kostrz 30, 61 min; M.Kostrz 42 min; Wojas 65 min; 4:1 69 min

PYCHOWIANKA: Wojnar (80 min Balon) - Sukta, Szczypczyk, Zegarmistrz, Ł.Górecki (46 min Borkowski) - Kawalec, Mrozek, Łyś, Wojas - Poniedziałek (16 min Ł.Kostrz), M.Kostrz (80 min Patnaik)

ŻÓŁTE KARTKI: brak

WIDZÓW: ok. 80

ŁUKASZ KOSTRZ SHOW !!!

     Początek spotkania okazał się dla Pychowianki mało sympatyczny. Już w 2 min kontuzji doznał najlepszy snajper drużyny Mirosław Poniedziałek. Wprawdzie boiska nie opuścił, lecz w 16 min uraz się odnowił i konieczna była zmiana. Gdy wydawało się, iż pod nieobecność "Wtorka" nie będzie miał, kto strzelać goli "wejście smoka" zanotował Łukasz Kostrz. Kuzyn grającego już Michała zanotował wymarzony debiut. Ale po kolei...

GRA W KOŚCI

     A nie piłkę - tym uraczyli nas na początku meczu goście. Co chwila któryś z miejscowych zawodników zwijał się z bólu na boisku. Pierwsze minuty to obustronna wymiana ciosów. Mecz toczył się w szybkim tempie, na boisku zaś cały czas coś się działo...

KAPITAN DAŁ SYGNAŁ

     ...do ataku. W 12 min. Spotkania strzałem głową posłał piłkę minimalnie nad poprzeczką. Chwilę później szczęście było jeszcze bliżej. Ładną akcję przeprowadzili Michał i Łukasz Kostrz, jej efektem był rzut rożny, po którym Jacek Zegarmistrz trafił w poprzeczkę...

ŁUKASZ KOSTRZ PO RAZ PIERWSZY

     Debiutujący zawodnik pozyskany z Orła Piaski Wielkie w 30 minucie po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców. Zaprawiony w IV-ligowych bojach pewnym strzałem nie dał szans bramkarzowi. Dwie minuty później po brzydkim faulu na Dawidzie Łysiu z rzutu wolnego nad poprzeczką uderzył Marcin Wojas. W 35 min. Po dobrej akcji Łukasza Góreckiego Wojas uderzył w boczną siatkę.

MIĘDZY NAMI KOSTRZAMI

     W 42 minucie Łukasz Kostrz na połowie rywali odebrał przeciwnikowi piłkę, ładnie podał do swojego kuzyna Michała, który podwyższył wynik na 2:0 Dwie minuty później po nieporozumieniu naszych obrońców piłkarze Klin omal nie zdobyli kontaktowej bramki. Jarosław Wojnar sparował piłkę na poprzeczkę a dobitka okazała się nieskuteczna. Na przerwę gospodarze schodzili, więc z dwubramkowym prowadzeniem.

     Drugą odsłonę miejscowi rozpoczęli od ładnej akcji M. Kostrz - Ł. Kostrz - Wojas zabrakło jednak szczęścia. Niedługo później strzałami z dystansu wykazał się Sławomir Sukta, bezskutecznie. W 49 min dobrze grający Wojas ładnie obsłużył M.Kostrza, jednak nie przyniosło to rezultatu.

KOSTRZ PO RAZ DRUGI

     W 61 minucie debiutant ponownie trafił do siatki. Po akcji Wojas - M. Kostrz - Ł. Kostrz ten ostatni minąwszy dwóch obrońców i ze stoickim spokojem trafił do siatki. Tą akcją przyprawił kibiców o palpitację serca, gdyż wydawało się, iż za długo zwleka z oddaniem strzału. Jednak wiedział zapewne, co robi i podwyższył na 3:0

KAPITAN NIE GORSZY

     Marcin Wojas, który niedługo po meczu chrzcił swoje dziecko chciał uczcić tą uroczystość. Nie mógł tego zrobić lepiej, niż poprzez zafundowanie sobie bramki. W 65 minucie po akcji Łukasza Kostrza z około 13 metrów strzelił celnie i golkiperowi TKKF Kliny nie pozostało nic innego jak wyjmować piłkę z siatki.

"JARO" TEŻ CHCIAŁ

     ...zaznaczyć swą obecność na boisku . W 69 minucie tak niefortunnie wykopał futbolówkę, że ta odbiwszy się od głowy jednego z graczy gości, przelobowała niefortunnego bramkarza. Cóż, sympatycznemu Jarkowi nie wyszła ta interwencja, ale przy pozostałych spisywał się bez zarzutu.

UDANY START

     Jednak to dopiero początek drogi. Oby tak dalej. Zespół Pychowianki czeka ciężka praca, aby zrealizować marzenie, którym jest awans do B-klasy. Bardzo dobrze spisał się nowy nabytek Łukasz Kostrz. Dwie bramki i udział przy dwóch pozostałych potwierdzają trafność transferu. Również Piotr Mrozek oraz Wojciech Borkowski zasłużyli na słowa pochwały. Trener Wacław Jasieniak wraz z swym asystentem Sebastianem dobrze przygotowali drużynę do rozgrywek. Kondycyjnie wszyscy zawodnicy wytrzymali to spotkanie, a gra była jakby bardziej poukładana. Z końcowymi wnioskami poczekajmy jednak jeszcze kila kolejek...

Do boju Pychowianka !!!!!

Komentarze

Brak komentarzy
Galeria
Galeria niedostępna
Protokół meczowy
Bramki:
1:0 Å.Kostrz 30 min
2:0 M.Kostrz 42 min
3:0 Å.Kostrz 61 min
4:0 M.Wojas 65 min
4:1 69 min

Pychowianka:
J.Wojnar
(80 min Å.Balon)
S.Sukta
M.Szczypczyk
J.Zegarmistrz
Å.Górecki
(46 min W.Borkowski)
S.Kawalec
P.Mrozek
D.Łyś
M.Wojas
M.Poniedziałek
(16 min Å.Kostrz)
M.Kostrz
(80 min O.Patnaik)

Widzów:
80