baner
Nr konta bankowego: 32 1090 1665 0000 0001 3140 2240
Strefa członkowska
2006-07-05 23:59:59 - DZ
Pychowianka Kraków - Jutrzenka Giebułtów 2:1

Data meczu: 2005-10-09 00:00:00

Opis meczu

BRAMKI: Kostrz 51, Łyś 78 - Wojdyła 47

JUTRZENKA: Janczarski, Sobociński, Mika, Szopa, Gruchała, Świętoń (77 Siudek), Piechnik, Dudek, Ziętara, Wojdyła, Ziolko

PYCHOWIANKA: Wojnar, Szczypczyk, Zegarmistrz, Borkowski, Sukta, Mrozek, Łyś, Kawalec (67 Ł Kostrz), Ł.Górecki (50 Marek), Wojas, M Kostrz

SĘDZIOWAŁ: Krzysztof Bielawski

ŻÓŁTE KARTKI: Borkowski, Sukta, Zegarmistrz, Szczypczyk, Wojnar - Sobociński, Szopa, Dudek

WIDZÓW: 200

ŁYŚ POGRĄŻA LIDERA !!!

     Mecz zapowiadał się bardzo interesująco, wszak naprzeciw siebie stanął lider oraz vice lider tabeli.

     Rozpoczęło się z wielką pompą, od wniesienia flag klubowych Pychowianki oraz wyrzucenia w górę confetti. Jednak pierwsze minuty słabe. Obie drużyny sprawdzały się nawzajem i myślały bardziej o tym żeby nie stracić bramki, niż konstruować składne akcje.

     Dopiero w 20 min, Dawid Łyś z rzutu wolnego po raz pierwszy zagroził bramce gości. Ten sam zawodnik miał jeszcze dwie szanse na zdobycie bramki, kolejno w 21 i 24 min. Za każdym razem brakowało jednak szczęścia, bądź dobrze w bramce gości spisywał się Janczarski.

     Po przerwie gra znacznie się ożywiła. Co rusz, jeden bądź drugi zespół próbował zagrozić bramce rywala. W 47 min Jutrzenka wykonywała rzut wolny. Dokładne dośrodkowanie, na bramkę zamienił Wojdyła. Poważny błąd popełnili w tej sytuacji obrońcy Pychowianki, zostawiając napastnika gości bez opieki w polu karnym.

     Strata gola podziałała jednak mobilizująco na miejscowych. W 51 min potworne zamieszanie na polu karnym Jutrzenki. Piłka spadła na 25 metr, a tam dopadł do niej Szczypczyk i potężnie uderzył w poprzeczkę. Do bezpańskiej piłki dopadł Michał Kostrz i bez problemu zdobył wyrównującą bramkę.

     Od tej chwili na boisku zaczęło robić się nerwowo. W 56 min zakotłowało się w polu karnym Pychowianki. Wydawało się, że dojdzie do regularnej bitwy, jednak skończyło się tylko na żółtej kartce dla Wojnara za odepchnięcie przeciwnika:
"Wyszedłem do dośrodkowania i poczułem, że przeciwnik mnie popchnął, więc podszedłem i zapytałem "co jest?", a on się przewrócił. Żadnego kontaktu tutaj nie było." - powiedział mocno poirytowany zawodnik, na tradycyjnej, pomeczowej konferencji prasowej, która odbyła się w okolicznym pubie Skalica.

     Kolejne minuty meczu to zdecydowana przewaga miejscowych. Raz po raz na bramkę Jutrzenki ruszały kolejne ataki gospodarzy.

      W 78 min miejscowa publiczność oszalała z radości. Dawid Łyś znalazł się z piłką na 25 metrze boiska i z półwoleja huknął jak z armaty na bramkę Jutrzenki. Piłka wylądowała w samym okienku!. Takie bramki nieczęsto ogląda się nawet na pierwszoligowych boiskach!

     Do końca wynik nie uległ już zmianie, Pychowianka pokonała Jutrzenkę w meczu na szczycie grupy I C-klasy. Na uwagę zasługuje znakomita oprawa meczu przygotowana przez miejscowych kibiców. Oprócz wspomnianych już flag i confetti, zaprezentowano efektowną choreografię z baloników w kolorach klubowych oraz okazjonalne transparenty.

Komentarze

Brak komentarzy
Galeria
Galeria niedostępna
Protokół meczowy
Bramki:
0:1 47 min
1:1 M.Kostrz 51 min
2:1 D.Łyś 78 min

Żółte kartki:
J.Wojnar min
M.Szczypczyk min
J.Zegarmistrz min
S.Sukta min
W.Borkowski min

Pychowianka:
J.Wojnar
M.Szczypczyk
J.Zegarmistrz
W.Borkowski
S.Sukta
P.Mrozek
D.Łyś
S.Kawalec
(67 min Å.Kostrz)
Å.Górecki
(50 min K.Marek)
M.Wojas
M.Kostrz

Widzów:
200