Nr konta bankowego: 32 1090 1665 0000 0001 3140 2240
2006-07-05 23:59:59 - DZ
Pychowianka Kraków - Bronowicki KS Kraków 0:2
Data meczu: 2006-04-30 00:00:00
BRAMKI: brak
PYCHOWIANKA: Wojnar 5 - Sukta 6, Wojas 7, Borkowski 6 ( 69 min Patnaik 6), Piórkowski 5 (30 min Zegarmistrz 6) - Kawalec 7 (76 min M.Górecki), M.Kostrz 6, Mrozek 6, K. Marek 5 (46 min Ł.Górecki 6) - Ł.Kostrz 6, Poniedziałek 6
ŻÓŁTE KARTKI: Sukta, M.Kostrz, Ł.Kostrz
WIDZÓW: ok. 80
SYNDROM WŁASNEGO BOISKA
To określenie, które najlepiej oddaje poczynania naszych zawodników na własnym obiekcie. Strata punktów w meczach jesiennych - z Maszycanką i Albertusem, teraz dwie porażki z TS Węgrzce i Bronowicki. Cóż, że tym razem bardzo chcieli i starali się, skoro punkty jadą gdzie indziej...
Od początku spotkania lekką przewagę osiągnął Bronowicki. Wprawdzie w 12 minucie po akcji Mrozka rywale musieli faulować naszego pomocnika, ale już 3 minuty później po strzale z ok. 25 metrów z prawej strony boiska cieszyli się z prowadzenia. Kolejne minuty to ładne zagranie Marcina Wojasa do K. Marka, bez rezultatu. Kontra gości i Wojas daje się uprzedzić rywalowi, na szczęście bez rezultatu. W 34 minucie Wojnar piąstkuje wydawać by się mogło niegroźny strzał. Końcowe minuty pierwszej części gry, to próba strzału K. Marka oraz szansa Ł. Kostrza, który zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału.
Drugą część spotkania mocnym akcentem zaczyna Bronowicki i tylko dobra interwencja Zegarmistrza powoduje, iż piłka nie wpada do naszej siatki. W odwecie "Eto" staje przed szansą, lecz zamiast podawać do partnerów zwleka i szansa przepada. Okres pomiędzy 50 a 60 minutą to napór Pychowianki. Największe zagrożenie dla przyjezdnych stanowią akcje Sławomira Kawalca prawą stroną boiska. Wreszcie kluczowa dla przebiegu spotkania 60 minuta... W polu karnym rywala faulowany jest Łukasz Kostrz, sędzia orzeka "wapno", jednak Mirosław Poniedziałek nie zdołał pokonać bramkarza Bronowickiego. Osiem minut później rywal karci nieskuteczność gospodarzy i po kiksie Jarosława Wojnara podwyższa na 0:2. Zawodnicy Pychowianki twierdzili iż podczas akcji, która przyniosła podwyższenie rezultatu, faulowany był Wojciech Borkowski. Zawodnik ten, chwilę później opuścił boisko. Do końca meczu zawodnicy Pychowianki próbowali zmienić losy spotkania, lecz przypominało to bicie głową w mur.
Niestety, ta porażka oddala nas od upragnionej B-klasy, aczkolwiek niczego jeszcze nie przesądza... Tym razem nie zabrakło ambicji i determinacji. Brakuje w tej drużynie lidera z prawdziwego zdarzenia, jakim był jesienią kontuzjowany w meczu z Victorią II Dawid Łyś. Brak ogranego w wyższych ligach zawodnika, który trzyma całą drużynę. Jednak pozostaje nam wierzyć w ostateczny sukces wszak jak głosi jedna z pieśni stadionowych "Czy wygrywasz, czy nie , zawsze ja kocham Cię..."
Komentarze
Bramki:

0:1 15 min

0:2 68 min
Żółte kartki:

Å.Kostrz min

M.Kostrz min

S.Sukta min
Pychowianka:
J.Wojnar
S.Sukta
M.Wojas
W.Borkowski

(69 min O.Patnaik)
J.Piórkowski

(30 min J.Zegarmistrz)
S.Kawalec

(76 min M.Górecki)
M.Kostrz
P.Mrozek
K.Marek

(46 min Å.Górecki)
Å.Kostrz
M.Poniedziałek