baner
Nr konta bankowego: 32 1090 1665 0000 0001 3140 2240
Strefa członkowska
2010-09-05 18:22:59 - DZ
Pychowianka Kraków - KS Tyniec 2:2

Data meczu: 2010-09-04 17:00:00

Opis meczu

Po zaciętym, stojącym na dobrym poziomie spotkaniu, Pychowianka zremisowała z faworytem grupy - KS Tyniec 2:2, gole  dla "Pycho" zdobywali Marcin Wojas i Wiktor Olko, dla przyjezdnych: były zawodnik krakowskiej Wisły Jacek Matyja oraz Robert Nazarewicz.

W deszczowe, wrześniowe popołudnie kibice zgromadzeni na Górze Parkowej nie mogli narzekać na brak emocji. Już na samym początku sygnał do ataku dał Wiktor Olko, po chwili Tyniec po błędzie Krzysztofa Kuzyka stanął przed szansą, lecz rozgrywający setne spotkanie w barwach Pychowianki Jarosław Wojnar, wygrał pojedynek "sam na sam". Nie minęła minuta a Pychowianka stanęła przed kolejną szansą, jednak doświadczony z boisk ekstraklasy Jacek Matyja powstrzymał Marcina Wojasa. Im deszcz padał bardziej intensywnie, tym zawodnicy podkręcali tempo meczu. W 15 minucie Grzegorz Jeleń zaatakował skrzydłem, jednak ładna wymiana podań z Łukaszem Balickim i Olko nie przyniosła bramkowego efektu. W 20 minucie uderzał  "Jelon" a później ładna akcja Jacek Zegarmistrz - Jeleń - Balicki dała korner. Pierwszy gol padł w 23 minucie. Jeleń posłał piłkę w pole karne a Marcin Wojas ośmieszył bramkarza posyłając mu piłkę między nogami. Tyniec przejął inicjatywę, lecz dobrze spisywali się Sławomir Sukta i Oskar Patnaik nie dopuszczając do groźnych sytuacji. Aż do 31 minuty. Tyniec egzekwował rzut wolny, piłka trafiła na głowę Jacka Matyii, a ten umieścił ją głową w siatce. W 33 minucie mogło być 2:1 dla Tyńca, faulował Sukta, piękny strzał z rzutu wolnego obronił jednak Jarosław Wojnar. Gol dla Pychowianki powinien paść w 41 minucie. Balicki odebrał piłkę lewemu obrońcy gości, pognał na bramkę, jednak w ostatniej chwili, składając się do strzału został zastopowany. "Nie wykorzystane sytuacje się mszczą"..Na minute przed przerwą, Nazarewicz oddał "strzał życia" i z około 25 metrów pokonał Wojnara. Bramka "do szatni" na szczęście nie załamała gospodarzy.

Po przerwie Tyniec zaatakował pierwszy, Wojnar wybił na róg. W 50 minucie goście uderzali wysoko nad poprzeczką. Później Balicki poszedł za wydawałoby się straconą piłka, wyciągnął bramkarza do linii bramkowej, dośrodkował, jednak nikt nie zamknął akcji. 60 minuta -Olko wrzuca z lewej strony, znów nikt nie trafia w piłkę lecąca na 5-tym metrze wzdłuż linii bramkowej. "Pychowianie" uwierzyli, iż rywal nie taki straszny. W 66 minucie znów Olko uderzał z wolnego, w 67 minucie atak Tyńca powstrzymuje Wojas. Wreszcie w 70 minucie składna akcja Wojas - Balicki - Olko i ten ostatni trafia do siatki. Akcja skrzydłem, wrzutka po ziemi i gol...Tyniec próbował jeszcze w 75 minucie, dobrze broni Wojnar. Za chwil Patnaik z Zegarmistrzem zażegnali niebezpieczeństwo. Jeszcze pod koniec próbował Balicki, zaś napastnika gości powstrzymał Śmiertka i mecz skończył się sprawiedliwym remisem.

Taki wynik osłabiona Pychowianka wzięłaby przed meczem w ciemno. Po meczu w którym padł remis "ze wskazaniem" na Pychowiankę, można czuć mały niedosyt. Jednak remis z faworytem grupy należy uznać za sukces. Pychowianka po raz pierwszy wydarła punkty sąsiadowi z Tyńca. Gościom chyba wydawało się, iż grając momentami "na stojąco" mając w składzie rutyniarzy ograją Pychowianke. Po raz kolejny okazało się, iż w piłce wolą walki, ambicja i mądra taktyką, osiągnąć można wiele.

 

Piłkarze meczu: Łukasz Balicki i Wiktor Olko



Komentarze

Brak komentarzy
Galeria
Galeria niedostępna
Protokół meczowy
Bramki:
1:0 M.Wojas 23 min
1:1 31 min
1:2 44 min
2:2 W.Olko 70 min

Żółte kartki:
S.Sukta 33 min

Pychowianka:
J.Wojnar
D.Śmiertka
W.Solak
K.Kuzyk
S.Sukta
O.Patnaik
J.Zegarmistrz
W.Olko
M.Wojas
Å.Balicki
G.Jeleń
(78 min Å.Góral)

Widzów:
40