2007-10-28 02:16:28 - DZ
Data meczu: 2007-10-28 00:00:00
Opis meczu

0:1 Patnaik 10 min
0:2 T.Piórkowski 22 min
1:2 58 min
1:3 Musiał 69 min
2:3 79 min (karny)
Pychowianka: Wojnar - M.Górecki, Ł.Górecki, Borkowski, J.Piórkowski ( 67 min Musiał) - Sukta, Zegarmistrz ( 58 min K.Marek), T.Piórkowski, Patnaik - Wojas ( 80 min Pałach) - Mrozek (87 min Siarkowski)
Żółte kartki: Borkowski
W meczu na szczycie C-klasy Pychowianka pokonała liderujący Bratniak Kraków.
Złe miłego początki
Bratniak ropoczął mecz z nielada problemem. Tuż przed pierwszym gwizdkiem arbitra kadra lidera była nader szczupła, lecz koniec końcow udało się uzbierać pełny skład i ławkę rezerwowych...
Pychowianka również przystąpiła do spotkania bardzo osłabiona. Brak Marka Pałacha, Sebastiana Muchy oraz Łukasza Górala napawał troską.
Lider przystąpił do spotkania z animuszem i natarł na bramke gości.
Jednak akcje trafiały na pewnie spisującego się w destrukcji Wojciecha Borkowskiego i mocno trzymającego się na nogach Jerzego Piórkowskiego.
Akcja - reakcja.
Na początkowy szturm Bratniaka Pychowianka szybko znalazła receptę. Wpierw zrewanżowała sie uderzeniem Marcina Wojasa, zaś chwilę później tenże zawodnik zagrał z rzutu rożnego na głowę Oskara Patniaika i "Abdul" zmusił bramkarza do wyjęcia piłki z siatki 0:1 i powiało optymizmem.
Mecz nabrał rumieńcow
Bratniak koniecznie chciał wyrównac, zawodnicy gospodarzy konstruowali raz po raz akcję, pewna dotad defensywa gości kilka razy się pogubiła. Po jednej z akcji i rzucie wolnym dla Bratniaka, Jacek Zegarmistrz głową wyekspediował piłkę na rzut rożny.
Za chwile faulem ratował sytuację Patnaik, znów wolny i piłka trafia w mur obrońców...
W 21 minucie po kontrze Pychowianki w znakomitej sytuacji znalazł się Piotr Mrozek, lecz będąc sam na sam z bramkarzem chybił....
Do dwóch razy sztuka....
Co nie udalo sie kapitanowi "Pycho" powiodło się Tomaszowi Piórkowskiemu. W 22 minucie, otrzymał on prostopadłe podanie po akcji Wojas-Mrozek i z lewej nogi spokojnie uderzył obok bezradnego golkipera...
0:2 i konsternacja faworytów....Do końca pierwszej odsłony lekką przewagę posiadał Bratniak, lecz niewiele z niej wynikało. Walczący o kazdy centymetr boiska "biało-niebiescy" nie pozwalali gospodarzom na zbyt wiele...
Za to dwukrotnie zaatakowali. Najpierw Mrozek przewrócił się na śliskiej murawie w polu karnym, chwilę później Slawomir Sukta próbował uderzać.....wślizgiem.
45 minut do szczęścia...
Druga część zaczęła sie od ataków Pychowianki, przyniosło to dwa rzuty rożne. Następnie akcję zainicjował wszechobecny Łukasz Gorecki i po jego podaniu strzelał Sukta. Kolejną szansę Pychowianka miała po tym, jak egzekfowała rzut wolny pośredni z odległości 10 metrów podyktowany za...przeklinanie na boisku. jednak tak dogodnej sytuacji, podpieczni trenera Jarosza nie potrafili wykorzystać...Chwilę później z wolnego z ok. 25 metrów kropnął Sukta.
Przysłowie o niewykorzystanych sytuacjach.....
Sprawdziło się i tym razem. W 58 minucie z bliskiej odległości zawodnik Bratniaka uderzył celnie, zdobywając kontaktową bramkę.
Nerwowość wśród zgromadzonych fanów Pychowianki była wielka. Pomni B-klasowych wynikow ze Zrywem drżęli o końcowy wynik.
Jednakże wielkim wyczuciem popisał się trener Piotr Jarosz, desygnując na boisko Pawła Musiała. Rezerwowy Pychowianki, popisal się strzeleckim nosem w 69 minucie. Wtedy to był tam, gdzie być powinien i z 14 metrów umieścił futbolówkę obok bezradnie interweniującego golkipera.
21 minut do szczęścia...
Pychowianka zastosowała złota maksyme, że najlepszą obroną...jest atak.
Po rogu Wojasa glowa szczęścia probował Mrozek.
Lewą stroną raz po raz przedzierał się Krzysztof Marek.
Sędzia jak saper myli sie tylko raz
I znakomicie prowadzącemu zawody arbitrowi tez się zdarzylo....74 minuta przyniosła Bratniakowi kontaktową bramkę z rzutu karnego.
Tyle, że zagranie ręką za które podyktowana zostala "jedenastka" nastapilo przed linia pola karnego...Cóż, arbiter mógł nie widzieć, zawodnicy Bratniaka po meczu przyznali, że karnego być nie powinno....
Na szczęście sytuacja ta, nie wypaczyła wyniku spotkania.
Do końca meczu przeważali goscie, akcje inicjował Sukta, strzelał Mrozek, lecz wynik nie uległ zmianie...
Wielka radośc...
Gromkie brawa, chóralne śpiewy na boisku w Mydlnikach....
"ta ostatnia niedziela" rundy jesiennej należała do Pychowianki, co słyszeli mieszkający w znacznej odleglosci od boiska mieszkańcy okolicznych domostw.
Zwycięstwo po meczu pełnym walki w którym nikt nie odstawiał nogi. Mecz walki, przez całe 90 minut. Mecz dwoch równorzędnych rywali z których Pychowianka w tym dniu była lepsza.
Bratniakowi dziękujemy za sportowa postawę, gratulujemy dotychczasowych wyników. Widać, że to drużyna dobrze poukładana, waleczna. Sukces z tak dobrym rywalem cieszy podwójnie....
Tak grali:
Jarosław Wojnar:Pewny, skuteczny, bez szans przy obu golach
Mariusz Górecki :Udany występ, walczył zacięcie i z determinacją
Wojciech Borkowski : Obrzydził napastnikom Bratniaka życie bardzo skutecznie
Jerzy Piórkowski :Chyba najlepszy mecz w dotychczasowej karierze
Łukasz Górecki : Obok Marcina Wojasa najlepszy w zespole. Był wszędzie, bronil, atakował, duzo widział, podawał, strzelał...
Sławomir Sukta : Jak zwykle dobrze, co mozna pisać o zawodniku, który zawsze wyróżnia się na boisku ????
Jacek Zegarmistrz : grząskie, śliskie boisko, mogło sprawić mu sporo problemów, jednak 'Zegar" radził sobie znakomicie
Tomasz Piórkowski:Bramka i dobry występ. Do tej chwili trwają spory, kto w niedzielę był lepszy - ojciec czy syn ???
Oskar Patniak :Zrozumiał chyba, że najprostsze zagrania są najskuteszniejsze...Dobra gra okraszona golem
Marcin Wojas :Miło bylo patzreć na jego gre. Harował na całej długości i szerokości boiska, asysta przy golu...Skuteczny równiez w defensywie.
Piotr Mrozek :Wraz z Wojasem wypracował drugiego gola. Obrońcy Bratniaka mieli z nim mnóstwo problemow. Zabrakło ciut szcześcia...
Krzysztof Marek: Zacząl z ławki, wniósł sporo ożywienia do drużyny....
Paweł Musiał :"joker" w talii trenera....Gol i aktywna postawa na boisku. Nagroda za sumienną pracę. Pomimo, że rzadko gra od początku, walczy o miejsce w składzie. Ten gol w tak waznym spotkaniu należał mu sie bardzo....
Jakub Pałach:Swymi rajdami wymeczył defensorów Bratniaka....
Komentarze
0:1 O.Patnaik 10 min
0:2 T.Piórkowski 22 min
1:2 58 min
1:3 P.Musiał 69 min
2:3 79 minŻółte kartki:
W.Borkowski minPychowianka:
(67 min P.Musiał)
(58 min K.Marek)
(80 min J.Pałach)
(87 min A.Siarkowski)