baner
Nr konta bankowego: 32 1090 1665 0000 0001 3140 2240
Strefa członkowska

Wyszukiwarka artykułów:

W tre¶ci i tytule
W tre¶ci
W tytule
Autor

Pychowianka Kraków - Aktualnoťci

Poprzednia 2/138 Następna
Dodano: 2019-09-22 20:02:03 przez: Pio
Nie był to najlepszy mecz w naszym wykonaniu, a mówiąc dokładniej, zagraliśmy najsłabiej w bieżącym sezonie. Sytuacja w tabeli jednak była niekorzystna i przed meczem najważniejsze były trzy punkty. Nie zakładaliśmy tylu strat i złych decyzji, ale najważniejsze założenie zostało spełnione. Strzeliliśmy więcej goli od rywali i ostatecznie zgarnęliśmy pierwsze trzy punkty w sezonie. Pod tym względem lepiej być nie mogło. Różnie można oceniać występ Pychowianki w tym meczu, jednak ostatecznie liczą się punkty i tylko nieliczni będą pamiętać jak wyglądała nasza gra. Szanujemy trzy punkty, dopisujemy je na swoje konto i pamiętamy o rzeczach, które musimy poprawić. Jest nad czym pracować. #WszyscyNaPycho!
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2019-09-19 20:50:44 przez: Dzikson
Niestety w bardzo smutnych nastrojach przyjdzie nam przystąpić do następnego meczu tego sezonu. Mimo zdobycia pierwszego punktu, nasi przeciwnicy, sąsiedzi w tabeli, zwyciezali. Stało się to co niestety musiało się stać, czyli Pychowianka spadła na ostatnie miejsce w tabeli. W najblizsza niedzielę drużyną Pychowianki rywalizować będzie z drużyną Gromu Kraków, który właśnie dzięki zwycięstwu z Wawelem Kraków w ostatniej kolejce wyprzedził nas w tabeli i spowodował że jesteśmy czerwona latarnia B klasy. Mam nadzieję że nasi zawodnicy wykrzesają z siebie 120% siły i 200% ambicji żeby odbić się od dna i zaczną w końcu wygrywać. Mam też nadzieję że mimo złych wyników to właśnie Wy, Pychofani pojawicie się już w najbliższą niedzielę na trybunach przy boisku Armatury Kraków przy ul. Chmielnej 10, o godzinie 14.00. To Wy, Pychofani będziecie wspierać naszych żeby w końcu zdobyli 3 punkty i to Wy, Pychofani pokażcie że mimo złych wyników to jesteście z Pychowianka na dobre i na złe. Do zobaczenia i do boju PYCHO!! 
komentarzy: 1 czytaj dalej »
Dodano: 2019-09-17 22:31:18 przez: Pio
Wychodząc na przeciw propozycji, by mecz z Albertusem został rozegrany o godzinie 11:00, zgodziliśmy się na zmianę gospodarzy spotkania, ponieważ zmiana terminu spotkania na boisku Tramwaju nie była możliwa. Mecz Albertus - Pychowianka Kraków zostanie rozegrany w niedzielę, 29.09 o godzinie 11:00 na boisku Philipa Morrisa przy ul. Biskupa Piotra Tomickiego. #WszyscyNaPycho!
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2019-09-15 12:24:31 przez: Pio
Kiedyś był szybki, miał dobry drybling, a dziś w planach ma grę z Pycho w okręgówce . Przed Wami #PoznajPycho6  z Michałem Senkowiczem. Miłej lektury.
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2019-09-15 11:32:12 przez: Pio
Po trzech porażkach, w których traciliśmy dużo bramek i nie potrafiliśmy strzelić do siatki przeciwnika, przyszło małe przełamanie. O ile w poprzednich meczach momenty dobrej gry dawały remis tylko w pierwszych minutach meczu, o tyle w meczu z rezerwami Grębałowianki dobra gra przez kilkadziesiąt minut dała prowadzenie i walkę do ostatnich minut o trzy punkty. Pierwszego gola w sezonie dla Pychowianki zdobył "Samobój", po dobrej akcji na skrzydle Stepaniaka, który wrócił po kontuzji i pokazał, że jest ważnym zawodnikiem zespołu. Pierwsza połowa meczu przypominała swoim przebiegiem wyjazdowe spotkanie z Rybitwami, jednak w sobotnie popołudnie potrafiła kontrolować wydarzenia boiskowe znacznie dużej, co przekładało się na większą liczbę sytuacji i strzałów. Oczywiście stare problemy Pychowianki nie zostały w pełni wykorzenione, bo błędne decyzje, niedokładności i straty się zdarzały i napędzały akcje przyjezdnych, ale zaangażowanie w grę obronną całego zespołu było imponujące i w pore udawało się zażegnać niebezpieczeństwu. Druga połowa, która przyniosła zmiany w obu zespołach sprawiła, że obraz gry się zmienił. Akcje napędzane przez młodych zawodników Grębałowianki coraz częściej zapędzały naszą drużynę pod pole karne i zmuszały do coraz częstszych interwencji dobrze dysponowanego Fabryczewskiego. W przodzie brakowało nam przytrzymania piłki i legendarnej dokładności, ale w tyle zaczęła działać asekuracja, nasza pięta achillesowa w poprzednich spotkaniach. Również dużym plusem był fakt, że Pychowianka nie dopuściła do zagrożenia z bocznych sektorów boiska, co również zdarzało się nam notorycznie i przyczyniło do strat większości goli w obecnym sezonie. Grębałowianka dopięła jednak swego i udokumentowała swoją przewagę golem w 82 minucie. Nieatakowany zawodnik na dwudziestym metrze oddał mocny strzał, który sparował przed siebie "Faber", niestety goście byli szybsi od naszych obrońców i dobitka była skuteczna. Bramka stracona w ostatnich minutach meczu powoduje, że ciężko było się cieszyć z remisu, ale biorąc pod uwagę wyniki w poprzednich spotkaniach i nieobecności w składzie, trzeba ten punkt szanować i budować pewność drużyny, by tych dobrych momentów w grze było więcej. #WszyscyNaPycho!
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2019-09-13 22:16:11 przez: Dzikson
Pychofani, tym razem dość późno ale bardzo serdecznie zapraszam na mecz naszych Pupili z drużyną rezerw Grębałowianki. Nie wiem  w sumie co mam napisać po kolejnych 3 i to dotkliwych porażkach naszej drużyny. Nie ma się co pastwić i wyliczać błędy, bo zawsze musi być ten pokonany. Nie ma co zrzucać winy na niczyje barki, bo wygrywa drużyna i drużyna schodzi z boiska pokonana, aż w końcu, bo nadzieja umiera ostatnia. Mimo tego że Pychowianka jest w mega przebudowie że cały czas coś jest pod górkę, nie możemy się teraz odwrócić, machnąć ręką i odpuścić.Ta grupa potrzebuje Waszego wsparcia i Pychowianka to nie tylko jedna z drużyn B klasy. Pychowianka to MY. Przyjdźcie i dopingujcie zawodników i spotkajmy się razem już w sobotę 14.09.2019 o godzinie 16.00 na boisku przy ul. Praskiej 61a. Do boju Pycho!!!!!!  
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2019-09-08 20:35:00 przez: Pio
Gdyby mecz trwał 20 minut, mielibyśmy punkt, a wszyscy obserwujący spotkanie musieliby zgodnie uznać, że Pychowianka grała lepiej. Niestety, mecz trwa 90 minut, a punktuje się, gdy bramek się nie traci i strzela coś z przodu. My jesteśmy konsekwentni od początku sezonu w stratach punktów i powielaniu błędów w bocznych sektorach boiska i jeśli rywal ma dobrych skrzydłowych, wykorzystuje to perfekcyjnie. Tak było także w dzisiejszym meczu. Rywale wykorzystywali niedokładne zagrania Pychowian i jednym podaniem uruchamiali prawego pomocnika, który trzykrotnie bez asysty obrońcy wrzucił do skutecznego napastnika z nr 8. Ten zawodnik zantował zresztą cztery bramki, bo jeszcze w pierwszej połowie wykorzystał błąd linii obrony i dopadł do piłki zagranej nad ich głowami. Wynik sprawiedliwy, bo gospodarze mieli więcej sytuacji, ale gra do Pychowianki mogła się podobać. Do 40 metra od bramki przeciwnika i do momentu gdy nasi zawodnicy jeszcze wierzyli, że mogą cokolwiek osiągnąć i zmienić. Brakuje nam bramek i wyciągania wniosków z własnych błędów. Trenujemy, by wyjść na prostą.
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2019-09-07 09:16:58 przez: Dzikson
Już w tę niedzielę KS RYBITWY KRAKÓW będzią podejmować drużynę PYCHOWIANKI. Chciałoby się powiedzieć do 3 razy sztuka. Po 2 porażkach w końcu trzeba odbić się od dna i wywalczyć jakieś punkty. Tym razem zmierzymy się z 9 tą drużyną poprzedniego sezonu, czyli ekipą Rybitw. Nasz niedzielny przeciwnik póki co może pochwalić się 4ma zdobytym punktami i zajmują miejsce tuż za podium naszej serie B. Na pewno będą chcieli minimum umocnić się na tej pozycji i zważywszy że grają u siebie to jak mawia klasyk "tanio skóry nie sprzedadzą". My natomiast musimy w końcu zdobywać bramki, bo z tym póki co jest najtrudniej. Niby mamy sytuację, niby gra niekiedy wygląda zaskakująco dobrze ale zawsze brakuje tego czegoś i w gruncie rzeczy to zwykle przeciwnik wykorzystuje swe sytuacje. Miejmy nadzieję że nasza Pychowic ka maszyna w końcu się odblokuje i będziemy mogli się znów cieszyć z dobrej gry i zdobyczy punktowych. Zatem zapraszam wszystkich Pychofanów na niedzielne spotkanie, które odbędzie się na boisku KS RYBITWY KRAKÓW przy ul. Golikowka 52, o godzinie 17.00 Do boju Pycho!!!! 
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2019-09-07 08:45:12 przez: Pio
Przed niedzielnym spotkaniem z Rybitwami zapraszamy na spotkanie z zawodnikiem, który jako piąty dołączył do naszego zespołu i ma w planach odbudować formę, choć nie ma czasu na ekstraklasę. Elo Sokół #PoznajPycho5 z Wojtkiem Sokołowskim.
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2019-09-07 08:33:06 przez: Pio
Kolejny sezon Pychowianka nie ma dobrego startu w rozgrywkach. Kontuzje i nieobecności sprawiły, że zebranie kadry meczowej w środowe popołudnie było nielada wyczynem. Poziom motywacji i zaangazowania określiła godzina zbiórki. Na godzinę przed rozpoczęciem spotkania przyjezdni kadrę mieli skompletowaną, a zawodnicy Pychowianki zjeżdżali się jeszcze przez pół godziny, by na rozgrzewkę wyjść w sile 13 osób. Bez szału. Mecz, w którym drużyna Pycho zagrała lepiej niż na inaugurację z Victorią lepiej ułożył się dla Opatkowianki, która częściej dochodziła do sytuacji bramkowych i prostszymi środkami starała się zagrozić bramce strzeżonej przez Piętaka, czego dowodem były trzy bramki w pierwszej odsłonie meczu. Na nasze szczęście trzy razy została podniesiona chorągiewka i odgwizdane zostały spalone, jednak nie przy wszystkich mam pewność, czy były to słuszne decyzje. Ale z sędziami się nie kłóci, choć przyznać trzeba, że rozjemcy spotkań nie zawsze zawsze mogą pochwalić się znajomością nowych przepisów gry (rywale zresztą też ;)). W drugiej połowie Opatkowianka udokumentowała swoją przewagę, wykorzystując błędy i niedokładność zawodników Pychowianki. Najpierw po błędzie w środku boiska posłana była prostopadła piłka do napastnika, a chwilę później błąd w rozegraniu w prawym sektorze sprawił, że ten sam napastnik otrzymał fantastyczne podanie, mimo powrotu obrońców. W obu przypadkach napastnik zachował zimną krew i umieścił piłkę w siatce. 0-2. Pychowianka powoli budowała swoje akcje rozgrywając piłkę od obrony, ale na połowie przeciwnika brakowało ruchu, gry bez piłki i dokładności. Te same problemy, co w zeszłym sezonie. Pychowianie sami odcinali sobie możliwości gry skrzydłami, gdyż boczni pomocnicy częściej byli w środkowym sektorze boiska, najczęściej za linią piłki. Obrona gości miała ułatwione zadania, bo mogła skupić się na środkowych pomocnikach i napastniku. Przed trenerem i zawodnikami dużo pracy, by obraz gry mógł zmienić się na lepsze. Nawet bez takiej gry w dwóch pierwszych kolejkach obecność na treningach powinna być obowiązkowa, zwłaszcza że warunki i pora treningów nie mogą stanowić wymówek. #WszyscyNaPycho!
komentarzy: 0 czytaj dalej »