baner
Nr konta bankowego: 32 1090 1665 0000 0001 3140 2240
Strefa członkowska

Wyszukiwarka artykułów:

W tre¶ci i tytule
W tre¶ci
W tytule
Autor

Pychowianka Kraków - Aktualnoťci

Poprzednia 2/159 Następna
Dodano: 2023-05-07 22:20:51 przez: Pio
Po środowej porażce najważniejsze było zdobyć trzy punkty. Cel został wykonany i w zasadzie tyle autor powinien napisać o tym meczu. Wyraźna przewaga w pierwszej połowie, w której Pycho prowadziło grę i powinno zamknąć mecz, ale musieliśmy zagrać jak Pycho. Prowadzenie 1:0 i oddanie bramki, w wydawało się niegroźnych okolicznościach. Prowadzenie 2:1 i niepotrzebne dopuszczanie rywali do pola karnego. Gdy Nawrocki strzelił bramkę do szatni, wydawało się, że mecz jest zamknięty. Otóż nie, na drugą połowę nasi zawodnicy wyszli zbyt rozluźnieni i gra zaczęła się wymykać spod kontroli, choć Kamil Stepaniak podwyższył na 4:1 i Pychowianka miała trzy, cztery sytuacje, które powinny skończyć się golem, to po rykoszecie padła bramka dla gości. Później niedokładności przełożyły się na zagrożenie pod bramką Fabryczewskiego, ale drużyna z Pychowic oszczędziła sobie horroru i dowiozła prowadzenie 4:2 do końca meczu. Bramki:  Nawrocki, asysta Dyba Piotrowski, asysta Nawrocki Nawrocki, asysta Dyba Stepaniak, asysta Nawrocki 3 punkty nasze!
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2023-05-04 15:08:37 przez: Pio
Po udanym początku rundy nikt nie spodziewał się takiego rezultatu na zakończenie majówki. Zwycięstwa z Fairantem i Nadwiślanem z pewnością zaostrzyły apetety przed meczem z Tramwajem II, bo zwycięstwo w tym spotkaniu dawało naszej drużynie awans na pierwsze miejsce w tabeli. Podstawowym warunkiem do spełnienia tego było zwycięstwo w derbowym pojedynku. I tu zaczęły się schody. Od początku lepiej funkcjonowali goście, którzy z większym animuszem przystąpili do spotkania i choć początek meczu był wyrównany, a kapitalną szansę na zdobycie bramki miała Pychowianka, to z każdą minutą zacierała się różnica, a przewagę zyskiwał Tramwaj, tylko we fragmentach meczu dający się zepchnąć do obrony. Po pierwszej połowie było 0:1, ale częściej kotłowało się pod bramką Fabryczewskiego. Na drugie czterdzieści pięć minut miała wejść odmieniona Pychowianka, ale motywacji wystarczyło na kilka minut. Później znów przewagę miał Tramwaj i po kilku ostrzeżeniach podwyższył prowadzenie. Dość szybko Pychowianka zdołała odpowiedzieć za sprawą Matyjewicza, ale Pycho nie poszło za ciosem. Swoje szanse mieli co prawda Góral i Nawrocki, ale zabrakło przełożenia na lepszą grę całego zespołu. Zbyt często w tym meczu zdarzały się proste błędy i niewytłumaczone straty, które napędzały gości i po jednej ze strat podwyższyli wynik spotkania. Bramka bezpośrednio z rzutu rożnego w zasadzie zamknęła mecz, bo Pycho nie było w stanie się podnieść. Gdy wydawało się, że bezbarwny występ zakończy się porażką 1-4, to w ostatniej akcji Tramwaj strzelił piątą bramkę i ostateczny wynik brzmi 1-5. Pychowianka pozostaje na trzecim miejscu w tabeli, punkt za Fairantem i dwa punkty za Nadwiślanem. W niedzielę szansa na częściową rehabilitację w meczu z Victorią Kraków.
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2023-04-30 10:46:10 przez: Pio
Długa lista nieobecnych na meczu sprawiła, że Pychowianka zagrała w eksperymentalnym ustawieniu, a zawodnicy zagrali na nieoczywistych dla siebie pozycjach. Pychowianka oddała grę Nadwiślanowi i liczyła na wykorzystanie wolnych przestrzeni oraz błędów rywali. Mecz układał się zgodnie z przewidywaniami, a zawodnicy Pycho bardzo dobrze i konsekwentnie realizowali zadania defensywne. W 20 minucie meczu poważnej kontuzji w wyniku bezmyślnego faulu zawodnika Nadwiślanu doznał Kacper Piwowarczyk. Mecz został przerwany na piętnaście minut, gdyż trzeba było zabezpieczyć złamaną nogę Kacpra. Pan rozjemca ukarał faulującego żółtą kartką, podobnie jak niżej podpisanego. I niech to wystarczy za komentarz dla pracy trójki sędziowskiej. Nieco oszołomiona Pychowianka zeszła niżej do obrony i w zasadzie ograniczyła się jedynie do obrony. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Wszystko co najważniejsze z perspektywy wyniku wydarzyło się w drugiej połowie. Coraz bardziej śpieszący się lider tabeli zostawał coraz więcej miejsca dla zawodników Pychowianki i fajerwerki odpalił Paweł Nawrocki, który z okolicy trzydziestego metra przymierzył i uderzył nad bezradnym bramkarzem i było 1:0! Drugą bramkę wypracował powracający po latach Łukasz Balicki, który prostopadle podał do Marcina Trepy, a ten nie dał szans bramkarzowi gospodarzy. Później Pychowianka kontrolowała przebieg meczu i zasłużenie wygrała na stadionie Nadwiślanu 2:0. Drużyna!
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2023-04-22 22:11:04 przez: Pio
Na meczach Pycho nie bywa nudno, emocji nie brakuje. Nie inaczej było też w meczu na szczycie serie B. W pierwszej połowie dobre prowadzenie gry, przewaga w posiadaniu piłki i kapitalne uderzenie z rzutu wolnego Piotrka Górala. Druga połowa to strata panowania nad meczem i strata dwóch bramek oraz comabck, o którym będzie się długo wspominać. Do remisu doprowadził Matyjewicz, a mecz zamknął Paweł Nawrocki.
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2023-04-15 18:06:25 przez: Pio
W pierwszym wiosennym meczu Pychowianki nie było nudów. Pychowianka pierwsza straciła gola, nie była w stanie skonstruować akcji w ofensywie, Szcześniak musiał bronić karnego, a do tego Wawel miał jeszcze dwie wyborne sytuacje. Tak wyglądał obraz pierwszej połowy, a złe wrażenie nieco zamazała końcówka tej części gry, gdy Pychowianka doszła do głosu i stworzyła dwie dobre okazje. Odmiana przyszła w drugiej połowie. Pycho zaczęło kontrolować przebieg meczu, utrzymywać się przy piłce zgodnie z założeniami i potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Bramki dające zwycięstwo zdobyli: P.Góral (asysta Matyjewicz) i Nawrocki (asysta Piotrowski).  
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2023-04-02 19:23:03 przez: Pio
Mecz z rezerwami Tramwaju nie doszedł do skutku przez "intensywne" opady deszczu. Cytując klasyka "podwozie było złe i tory były złe". Czekamy na nowy termin spotkania.
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2023-03-27 11:09:44 przez: Pio
Ostatnim rywalem w przygotowaniach była dobrze nam znana, a-klasowa drużyna Dragoons Kraków, z którymi toczyliśmy wyrównane boje w b-klasie i nie inaczej było w sobotę. Było pewne, że mecz z Dragoonsami będzie inny od pozostałych sparingów, a poziom zaangażowania zbliżony do rywalizacji ligowej.  Mecz można podzielony na kilka faz, w których zmieniała się strona przeważająca. I tak na początku spotkania przewagę osiągnęli goście, którzy próbowali wyjść wysokim pressingiem, który w pierwszych minutach wybijał z rytmu naszą drużynę. Po 15 minutach kontrolę nad meczem zaczęła przejmować Pychowianka, która dłużej utrzymywała się przy piłce i zaczęła stwarzać sytuacje strzeleckie. W tej części gry, około 30 minuty na prowadzenie wyszli jednak zawodnicy Dragoons, po ładnym uderzeniu zza pola karnego. Pychowianka szybko wzięła się do odrabiania strat i przed przerwą wyrównała, zostawiając po sobie bardzo dobre wrażenie - cały czas mając kontrolę nad przebiegiem zawodów. Po zmianie stron i korektach w składzie przewagę przejęli Dragoonsi, ale obrona Pycho sprawnie radziła sobie z atakami rywali. Pychowianka znów przejęła inicjatywę, stwarzając sobie kilka niezłych sytuacji, ale ostatnie 15-20 to wyrażna przewaga gości, którzy udokumentowali ją golem w ostatniej akcji meczu.
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2023-03-19 18:50:59 przez: Pio
Spotkanie ze Strzelcami nie było najlepszym meczem w wykonaniu Pychowianki, ale zakończyło się zwycięstwem z wyżej notowanym rywalem. Strzelcy nie pozwalali Pychowiance rozwinąć skrzydeł w pierwszej połowie - nawet jeśli nasza drużyna starała się prowadzić grę i schodziła na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem po bramce Marcina Trepy, to dobra organizacja gry A-klasowców po stracie sprawiała, że przewagę liczebną pod linią piłki mieli nasi rywale. To powodowało, że akcje Pychowianki wydwały się wolne i mało płynne. Strzelcy starali się szybko przechodzić do kontraataków, ale w pierwszej połowie nasza obrona grała pewnie i nie dopuszczała do zagrożenia pod bramką Fabryczewskiego. W drugiej połowie groźniejsi byli goście, zaczęli częściej bywać pod bramką Szcześniaka i częściej wykorzystywali proste błędy Pychowianki. Udokumentowali to zreszą bramką wyrównującą, kolejną bramką ze spalonego i dwoma dogodnymi sytuacjami, które również mogły zakończyć się bramkami dla przyjezdnych. Nasza drużyna długo wchodziła w drugą połowę, ale to Pychowianka była górą, bo bramkę z wolnego zdobył Jarek Grych, a swoje szanse mieli także Kuba Pałach, Paweł Nawrocki i Tomek Piotrowski. Przed nami ostatni sparing tej zimy, z dobrze znaną ekipą Dragoons Kraków.
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2023-03-13 08:54:28 przez: Pio
W szóstym meczu kontrolnym Pychowianka zmierzyla się z przedstawicielem krakowskiej A-klasy, który rundę jesienną zakończył na czwartym miejscu z dziewiętnastoma punktami, drużyną Kmity II Zabierzów. Pychowianka, choć w mocno okrojonym dwunastoosobowym składzie zaprezentowała się z bardzo dobrej strony i pokazała, że wyciągnęła wnioski z ostatniego meczu. Od początku meczu grała pewnie, długo utrzymując się przy piłce i dyktując warunki i tempo spotkania. Cierpliwie budowane akcje, które angażowały większość zawodników nie dość, że mogły się podobać, to sprawiały spore problemy faworytom spotkania. Bardzo dobrze Pychowianka funkcjonowała jako drużyna, grając blisko siebie, co nie pozwalało rozwijać skrzydeł rywalom, szybkie powroty i kompaktowe ustawienie sprawiało, że Pychowianka po stracie piłki szybko potrafiła ją odzyskać i ruszyć z szybkim atakiem.  Bramki dla Pycho: J. Grych T. Piotrowski T. Wojdyła P. Nawrocki x2
komentarzy: 0 czytaj dalej »
Dodano: 2023-03-08 12:55:00 przez: Pio
Mecz z Jordanem Jordanów, występującym w klasie okręgowym był kulminacyjnym punktem okresu przygotowawczego i zarazem sportowym akcentem wyjazdu integracyjnego zawodników Pychowianki. Podróż do Rabki, gdzie był rozgrywany sparing to logistyczne i sportowe wydarzenie, bo nie zdarza nam się często podróżować na mecz na takim dystansie i nie często zdarza się mierzyć z rywalami z klasy okręgowej. Początek meczu, poza nerwowością w rozegraniu pokazał, że nie taki diabeł straszny, choć sami zawodnicy Pycho dbali o to, by bramkarzom się nie nudziło, albo nie było zimno, bo liczba niewymuszonych błędów była zbyt duża jak na możliwości drużyny. Pomimo kilku świetnych sytuacji z obu stron długo utrzymywał się wynik bezbramkowy, jednak gospodarze z Jordanowa kończyli pierwszą połowę dwubramkowym prowadzeniem - najpierw po indywidualnej akcji i minięciu czterech obrońców Pycho napastnik rywali wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie, a chwilę przed przerwą po klasycznym centrostrzale Jordan podwyższył wynik meczu. W przerwie nastąpiły korekty w składzie i na pozycjach, ale Jordan wyglądał lepiej z każdą minutą, a nasza drużyna broniła i atakowała chaotycznie, co w meczu trwającym ponad 100 minut skończyło się wysokim zwycięstwem faworytów sobotniego spotkania. Warto oczywiście odnotować, że i w drugiej połowie mieliśmy swoje sytuacje, których nie potrafiliśmy wykorzystać i zamienić na bramkę, gdy dwukrotnie przed szansą stanął Marek Pałach. A że do trzech razy sztuka, to honorowe trafienie padło po trójkowej akcji Dyba - Jakub Pałach - Marek Pałach.  Kuba i Marek mieli okazje spotkać się ze swoimi dawnymi kolegami, bo wiele lat temu reprezentowali barwy drużyny z Jordanowa.  Mecz zakończył się jednak okazałym zwycięstwem Jordana 5-1 i uwidocznieniem pewnych błędów i niedoskonałości w funkcjonowaniu drużyny. A po meczu...
komentarzy: 0 czytaj dalej »